Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Endomondo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Endomondo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 lipca 2013

Zalety skakania na skakance.

Tydzień temu pisałam na blogu o konkursie, organizowanym przez Właścicielkę bloga my-subsistence.blogspot.com, w którym wzięłam udział. Dzisiejsza wiadomość pozytywnie mnie zaskoczyła, ponieważ okazało się, że go wygrałam. Nawet nie chodzi o nagrody, które są cudowne i z których bardzo się cieszę, ale o sam fakt wygranej, bo doświadczyłam tego pierwszy raz w życiu.
Poza tym nie chcę zapeszać, ale ostatnio wszystko idzie po mojej myśli. Treningi idą pięknie, może ostatnio był spadek, ale jest dobrze, dostałam pracę, na którą długo czekałam, mam wagę taką, której nie miałam od początku studiów i dodatkowo ten konkurs. Cieszę się. Nawet z takich małych rzeczy!


źródło: zdjęcie własne


Wczoraj byłam na siłowni i dałam sobie niezły wycisk. Siedziałam, a raczej zapychałam przez prawie półtorej godziny. Klimatyzacja nie działała, przez co myślałam, że umrę podwójnie. Ale na koniec wycisnęłam z siebie dwuminutowego planka, zrobiłam kilometrowy sprint na bieżni i dumnie udałam się do szatni, gdzie pstryknęłam słitfocię, którą możecie podziwiać po lewej stronie. Bardzo przepraszam za jakość, ale widocznie ręka się trzęsła ze zmęczenia.
Dzisiaj obiecałam sobie odpoczynek, z racji tego, że przez cały tydzień wojowałam na siłowni i biegałam.
Jak zaplanowałam tak zrobiłam - odpoczynek miał być. Od rana objeździłam wszelkie możliwe sklepy z Mamą jako jej kierowca, a następnie stanęłam przy drylownicy i robiłam dziurki w wiśniach przez okrągłe 3 godziny.




źródło: zdjęcie własne

Tak się zmęczyłam, że postanowiłam wsiąść na rower, co również udokumentowałam. Na moim telefonie aplikacja Endomondo pokazał mi wszystkie wartości takie same oprócz tego, że tutaj spaliłam 365 kcal a w telefonowym Endomondo 414 kcal. Dużej różnicy nie ma, ale wolałabym spalić te 414 kcal. Ale cóż. Z Endomondo dyskutować nie wypada. Wie lepiej. Jak jest ponad 300 kcal niech tak będzie. Jutro zamierzam wyjechać z domu na cały dzień i nie myśleć o tym co dzisiaj zrobiłam, a czego nie zrobiłam. Mam już tyle pomysłów na przyszły tydzień. I już nie mogę doczekać się powrotu na siłownię!





Dzisiejszy post zamierzam poświęcić zaletom skakania na skakance. Z racji tego, że ją wygrałam w konkursie, o którym pisałam już wcześniej, ale również dlatego, że skakanie na skakance przynosi wiele korzyści. Nauczył mnie tego mój trener, chodząca encyklopedia sportu i sztuk walki, a do tego człowiek ze wspaniałym charakterem.

Skakanka zawsze kojarzyła mi się tylko z dzieciństwem. Kto by przypuszczał, że trenują z nią nawet bokserzy i zapaśnicy, a także sportowcy, którym potrzebna jest szybkość - piłka ręczna, skoczność - koszykówka.

Dzięki skakaniu na skakance uzyskuje się odpowiednie tętno, aby spalać tkankę tłuszczową. Przez pół godziny jesteśmy w stanie spalić ok. 400 kcal. Jest doskonała na rozgrzewkę lub trening sam w sobie. Pamiętajmy jednak o rozgrzewce nadgarstków, ramion, kolan i kostek przed rozpoczęciem skakania. Podczas treningu ze skakanką angażujemy mięśnie łydek, ale również mięśnie ud - szczególnie dwugłowe - tył ud - miejsce szczególnie podatne na odkładanie się tłuszczyku i widoczny cellulit u kobiet. Angażujemy również mięsień czworogłowy. Pracują pośladki, odwodziciele i przywodziciele, plecy, tricepsy, bicepsy, przedramiona oraz nadgarstki. Czyli...prawie całe ciało!

Skakanie wysmukla nogi. Wzmacnia układ sercowo-naczyniowy, poprawia zwinność. Poprawia również równowagę oraz zdolność do gwałtownego używania mięśni. Poprawia koordynację ruchów, niesamowicie poprawia kondycję i gibkość. Poprawia skoczność i kształtuje nasze mięśnie. Dobrze działa na staw skokowy, który bardzo często jest kontuzjowany u osób, które uprawiają sport.

Pamiętajmy, żeby zwiększać ilość minut skakania stopniowo. Przez pierwszy tydzień obcowania ze skakanką kończmy swój trening 4 seriami po 30 sekund. Przyzwyczajajmy ciało do wysiłku stopniowo aż dojdziemy do 10 minut bez przerwy. Pamiętajmy o dobrym amortyzującym obuwiu, skakaniu na macie, ziemi albo trawniku. Po zakończeniu treningu pamiętajmy o ćwiczeniach rozciągających, które uspokoją tętno i rozluźnią mięśnie.



źródło: tumblr.com



Najlepsza technika skakania:
  • wyprostowane plecy
  • wciągnięty brzuch
  • ugięte łokcie, trzymane blisko tułowia
  • odchylone dłonie na boki
  • barki nieruchomo
Skaczemy na palcach, bardziej na środkowej części stopy i na niewielką wysokość. Po opanowaniu tej metody możemy stopniowo urozmaicać nasze treningi przez skakanie na jednej nodze, bieganie w miejscu, unoszenie wysoko kolan, krzyżowanie skakanki podczas skoku czy ósemki.

 



Wystarczy 15 minut dziennie, by zobaczyć poprawę w wyglądzie sylwetki, by wzmocnić brzuch i wysmuklić nogi. Ćwiczmy codziennie. Tylko regularne ćwiczenia pozwalają na osiągnięcie dobrych efektów. 

Miłego skakania!


piątek, 26 lipca 2013

Chęci a możliwości.

źródło: tumblr.com


Żadna dieta nie przyniosła mi takiego efektu jak konkretne, ciężkie treningi i regularne zdrowe odżywianie. A uwierzcie mi, że przez kilka lat borykałam się z różnymi dietami, a przez studia i naukę nie miałam czasu wziąć się za ćwiczenia. Przez pół roku zero alkoholu, słodyczy (oprócz czekolady w chwilach słabości), podjadania i tak oto na wadze mam 11 kg mniej. Wiem, że to bardzo długi okres czasu, ale ja się cieszę. To efekt uboczny ćwiczeń. Nie chcę już chudnąć. Jestem szczęśliwa, lepiej się czuję. Przede wszystkim czuję się zdrowa. Waga już nie jest wyznacznikiem, już z tego wyrosłam. Najbardziej zależy mi na efektach wizualnych i na mięśniach, które już mam! Wolałabym zrzucić tkankę tłuszczową i zwiększyć objętość mięśni. To moje marzenie :) I to jest mój cel! Daję sobie jeszcze rok ciężkiej pracy. Do przyszłych wakacji. Ciężkich treningów i diety. Mam nadzieję, że gra jest warta świeczki i wszystko pójdzie po mojej myśli.


źródło: tumblr.com


Wyszłam wczoraj pobiegać. Staram się biegać co drugi dzień. Co najmniej trzy razy w tygodniu. Wczoraj niestety było gorzej. Może dlatego, że było za gorąco. Wiem na pewno, że wczoraj stanowczo za mało zjadłam. Trzy małe posiłki z braku czasu. Już więcej tego błędu nie popełnię. I za mało piłam. To wszystko odbiło się na wczorajszym biegu. Po prostu nie miałam siły. Zamieszczam zdjęcia, chociaż kawałek mnie, na dowód, że żyję.



źródło: zdjęcie własne



źródło: zdjęcie własne















Teraz wybieram się na siłownię, żeby zrobić ostatni trening w tym tygodniu. Było ciężko i pracowicie. Jutro odpoczynek.


środa, 24 lipca 2013

Skłony boczne z hantlami - mięsień skośny brzucha.

 źródło: tumblr.com
W poniedziałek się zregenerowałam. Nie robiłam kompletnie nic. W zeszłym tygodniu zrobiłam chyba tylko jeden dzień przerwy. To był błąd. Wczoraj odczułam tego skutki. Miałam od rana wyjątkowo stresujący dzień. Nerwy zeszły po południu i opadłam z sił. Ale wzięłam się w garść i zrobiłam trening w domu z hantlami 10 kg, więc dobre i to. Późnym wieczorem wyszłam biegać. Jak ćwiczyć to ćwiczyć. 




źródło: zdjęcie własne

Zaczęłam korzystać z aplikacji Endomondo. 
  • Dystans 3.92 km
  • Czas trwania 24m:59s
  • Średnia prękość 6:22 min/km
  • Max prędkość 3:42 min/km
  • Kalorie 275 kcal
  • Min wysokość 32 m
  • Max wysokość 65 m
  • Łącznie w górę 54 m
  • Łącznie w dół 43 m
  • Pogoda Słonecznie



Edit: Dziękuję Wam bardzo za pomoc w komentarzach. To zdjęcie powyżej udało mi się osiągnąć metodą prób i błędów :)



źródło: tumblr.com

Tylko w ten sposób mogę Wam przedstawić mój wczorajszy bieg. Nie znam się jeszcze tak dobrze na tej aplikacji, ale widziałam wiele zdjęć ściągniętych z Endomondo, które przedstawiają w sposób obrazkowy przebyty dystans, czas itd. Ja tego nie umiem zrobić. Jeśli jakaś dobra duszyczka mogłaby mi podpowiedzieć gdzie mogę znaleźć takie ładne zielone endomondowe zestawienie, żebym mogła je wstawić tutaj będę wdzięczna.


Dzisiaj jako, że robiłam trening w domu, robiłam głównie ćwiczenia z hantlami i z obciążeniem własnego ciała. Chciałabym Wam przedstawić ciekawe ćwiczenie na mięśnie skośne brzucha, czyli skłony boczne z hantlami. Poniżej wrzucam filmik z KFD, który obrazuje jak wykonać prawidłowo to ćwiczenie.


źródło: youtube.com

  1. Trzymamy w dłoniach hantle, stajemy w lekkim rozkroku.
  2. Ramiona luźno wzdłuż ciała, plecy wyprostowane wykonujemy skłon w bok.
  3. Po maksymalnym skłonie w bok powoli wracamy do pozycji wyjściowej.
  4. Powtarzamy w drugą stronę.

Inne ćwiczenia na mięśnie skośne brzucha:

  • skręty tułowia z nogami w górze - leżymy na plecach, podnosimy nogi do pionu jednocześnie je skręcając, wracamy do pozycji wyjściowej, powtarzamy na jedną i drugą stronę
  • przenoszenie piłki - leżymy na plecach, łapiemy piłkę zgiętymi kolanami i przenosimy piłkę z jednej strony na drugą
  • scyzoryk boczny - leżymy na boku, na przedramieniu, wykonujemy skłon w bok, jednocześnie odrywamy stopy i kolana od podłoża, powtarzamy na jedną i drugą stronę
  • skrętoskłony z piłką - siedzimy w siadzie klęcznym, trzymamy piłkę przed sobą i przenosimy je za plecy, powtarzamy na jedną i drugą stronę
  • przyciąganie nóg do klatki - na drążku uginamy kolana i biodra do kąta prostego, przyciągamy nogi wysoko do klatki piersiowej, przenosimy kolana z jednej strony na drugą cały czas mając nogi w górze
  • skręty tułowia w siadzie - bierzemy hantlę lub talerz w ręce, siadamy na macie i uginamy nogi w kolanach, odchylamy się trochę do tyłu, skręcamy się razem z talerzem w lewo, powtarzamy na jedną i drugą stronę