Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konkurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konkurs. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 listopada 2014

Produkty firmy GAL. Zaufaj naturze. Konkurs z nagrodami !


Dzisiaj długo oczekiwany post, poświęcony firmie GAL :)



źródło: gal.com.pl


Dzięki uprzejmości firmy GAL oraz nawiązanej współpracy, otrzymałam Miód z mleczkiem pszczelim, tabletki Gal Uroda i Olejek wiesiołkowy po kąpieli z witaminami A i E, który już udało mi się przetestować.



źródło: gal.com.pl



Według informacji podanej na opakowaniu przez producenta - przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry całego ciała. Nawilża i wygładza skórę, regeneruje ją i utrzymuje w doskonałej kondycji. Główne składniki to:

  • olej lniany
  • olej wiesiołkowy
  • witamina A
  • witamina E

Olejek jest bogatym źródłem kwasów Omega-3, odżywia skórę i nadaje jej elestyczność. Kwas gamma-linolenowy (GLA), fitosterole i witamina E posiadają właściwości antyoksydacyjne. Olejek ma delikatną konsystencję i łatwo wchłania się w skórę, nie pozostawiając tłustego filmu. Szczelnie zamknięte kapsułki zabezpieczają substancje czynne zawarte w preparacie.


Opakowanie zawiera:

8 kapsułek po 3 000 mg/1 kapsułkę.

Skład:

Linum Usitatissimum Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Gelatin, Oenothera Biennis Oil, Glycerin, Parfum, Citronellol, Hexyl Cinnam-aldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Isoeugenol, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, CI 42051, CI 19140.

Źródło: 


Moja opinia:

Tak ! Tak ! I jeszcze raz tak ! Z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest to olejek godny polecenia. Nie wiem jak z działaniem po dłuższym stosowaniu, ale po pierwszym razie jestem zadowolona.



źródło: workoutbodyattack.blogspot.com



źródło: workoutbodyattack.blogspot.com


Opakowanie zawiera 8 kapsułek, szczelnie zamkniętych, tak jak obiecuje producent. Szczelnie to mało powiedziane - trzeba sobie pomóc, by otworzyć kapsułkę.



źródło: workoutbodyattack.blogspot.com


Zapach jest cudowny - intensywny - czyli taki, jak lubię najbardziej. Uwielbiam kosmetyki, które pachną jeszcze długo po ich użyciu. Przyznaję - długo utrzymuje się na skórze. Zapach leśny, świeży. Skóra po użyciu jest gładka i elastyczna. Nie pozostawia tłustej warstwy, nie lepi się, co w przypadku olejków często się zdarza. I przede wszystkim - nawilża i regeneruje. Utrzymanie nawilżonej skóry zimą jest wyzwaniem. Myślę, że dzięki tym kosmetykom może się to udać. Wydaje mi się jednak, że produkt można z powodzeniem stosować co drugi dzień, efekt nawilżenia po kąpieli i użyciu olejku utrzymuje się dość długo.
Więcej mogłabym powiedzieć po zużyciu całego opakowania, ale na chwilę obecną - moja ocena to 5/5.


Więcej na:





A teraz najprzyjemniejsza część postu:

skarby dla Was


Konkurs

Do wygrania produkty z asortymentu GAL

 
źródło: gal.com.pl

Aby wygrać konkurs proszę:

1. napisać w komentarzu czy stosowaliście wcześniej produkty firmy GAL 
2. polubić stronę www.facebook.com/galpoznan na Facebook'u
oraz
3. zostawić swój adres mailowy podany przy rejestracji. 

Zostaną wylosowane trzy osoby, które otrzymają produkty ze strony GAL 
(proszę o podanie w komentarzu adresu e-mail, który został podany przy rejestracji)

Konkurs trwa do 19 listopada 2014 r.
Wyniki zostaną ogłoszone w czwartek 20 listopada 2014 r.

Nagrody:

I miejsce:
1. Vitagal.
2. Olejek do kąpieli z drzewa herbacianego z witaminami A i E.
3. Miód z pyłkiem kwiatowym.

II miejsce:
1. Balsam do ciała z olejem z wiesiołka.
2. Miód z propolisem.

III miejsce:
1. Olejek do kąpieli z drzewa herbacianego z witaminami A i E.




Wszystkie produkty powstają w laboratoriach pod ścisłą kontrolą jakości. Firma GAL stawia na naturę i w związku z tym w składzie preparatów znajdują się naturalne składniki: olej z nasion wiesiołka, który jest bogaty w NNKT i kwas GLA, witaminy, pyłek kwiatowy, nazywany obecnie nową witaminą młodości, mleczko pszczele, które ma niebagatelny wpływ na rozrodczość i zdrowie, ekstrakty z roślin, błonnik, koenzym Q10 i wiele innych składników. Każdy znajdzie coś dla siebie ! :)




czwartek, 30 października 2014

Sposoby na podniesienie poziomu energii w ciągu dnia.

Ostatnie dni mijają w zastraszającym tempie. Czy Wam też tak szybko mija czas ? :)
Mam dla Was dwie niespodzianki. Oprócz tego, że posty będą pojawiać się częściej, mam dla Was jeszcze jedną dobrą nowinę - niedługo - za parę dni, zostanie ogłoszony konkurs, dzięki firmie GAL, także śledźcie bloga i bądźcie czujni :)

Dzisiaj mam dla Was kilka pomysłów jak podnieść poziom energii w ciągu dnia. Ostatnio trafiłam na świetny artykuł i dał mi dużo do myślenia. Myślę, że warto te pomysły wypróbować, bo niektóre z nich, o ile nie wszystkie (jeszcze nie wiem) naprawdę działają ! :)


Garść orzechów.
tumblr.com
Pomimo dnia pełnego wrażeń, jeśli po kilku kawach czujesz się zmęczony, sięgnij po orzechy. To prawdziwa bomba pełna magnezu. Magnez ma kluczowe znaczenie podczas wytwarzania energii w organizmie. Poprawia koncentracje, myślenie i koi nerwy, a jego niedobór skutkuje zmęczeniem. Zamiast kolejnej kawy, która wypłukuje magnez, wybierz orzechy, pestki słonecznika, dyni albo otręby.


Świeże powietrze.
Nic tak nie dodaje energii jak podmuch chłodnego wiatru. Tlen dodaje energii i poprawia samopoczucie. Wstań, wyjdź na zewnątrz, przespaceruj się kilka minut. Oddychaj głęboko.  
 

Przewietrzenie pomieszczenia.
Jeśli w danej chwili nie możesz wyjść, po prostu otwórz okno. Wysoka temperatura sprawia, że jesteśmy senni. Chłodniejsza temperatura w pomieszczeniu pomaga spalić więcej kalorii, organizm pompuje więcej krwi, stajemy się bardziej aktywni i energiczni. Badania wykazały, że pracownicy są znacznie bardziej wydajni, gdy temperatura w biurze jest obniżona do 24 stopni - latem i 22 stopni - zimą.


Zielona herbata. 
Nie od dziś wiadomo, że zielona herbata jest zdrowa. Dodatkowo odpowiednio zaparzona stawia na nogi skuteczniej niż kawa. Zawiera teinę, która jest odpowiednikiem kofeiny, poprawia koncentrację i pobudza. Zieloną herbatę zaparzamy od 4 do 5 minut. Kolejne napary działają uspokajająco i wyciszająco.


Owoce leśne.
Zarówno te dostępne latem, ale również mrożone - czerwone, niebieskie i fioletowe - porzeczki, maliny, borówki,  jeżyny) zawierają antocyjany, czyli przeciwutleniacze, które szybko podnoszą poziom energii.


źródło: tumblr.com
Sprzątanie.
Nic tak nie pobudza jak porządki ! :) Uporządkuj biurko i meble, które Cię otaczają. Zbierzesz myśli, gdy wokół nie będą rozpraszać drobiazgi.


Czerwony kolor.
Sprawdź jak działają na ciebie czerwone rzeczy wokół. Naukowcy z Uniwersytetu w Rochester w stanie Nowy Jork twierdzą bowiem, że otaczanie się czerwonymi rzeczami potrafi skutecznie pobudzić nasz umysł, a przy okazji podkręcić pewność siebie. 


Woda.
Po prostu napij się wody. Chwilowy niedobór wody sprawia, że mamy problemy z koncentracją. Ponad 70% mózgu składa się z wody i to od niej zależy przewodzenie impulsów nerwowych, czyli jakość naszego myślenia. Pij wodę regularnie przez cały dzień, tak by na dobę wypić 1,5 l - 2 l wody. Zawsze miej przy sobie małą butelkę wody.


Węglowodany złożone.
Czyli m.in. makarony i pieczywo pełnoziarniste, brązowy ryż, a także rośliny strączkowe - groch, fasola, ciecierzyca, soczewica. Naukowcy z Uniwersytetu w Sydney w Australii udowodnili, że osoby jedzące posiłek zawierający węglowodany złożone, dostarczają odpowiednią dawkę glukozy do mózgu i mają dużo energii. Badania Australijczyków wykazały również, że ludzie będący na diecie niskowęglowodanowej są w gorszym nastroju i częściej mają problemy z pamięcią niż ci, którzy regularnie przyjmują węglowodany złożone. Dzieje się tak dlatego, że organizm wolno je wchłania i dzięki temu cukier we krwi utrzymuje się na stałym poziomie.  


Napoje energetyczne.
Reklamy przekonują nas, że podnoszą poziom energii. Poza tym, że sprzyjają tyciu - są słodzone cukrem lub
syropem glukozowo-fruktozowym, działają bardzo krótko. Po wypiciu napoju energetycznego szybko spada jednak poziom energii i mamy do czynienia z deficytem energetycznym. Dopada nas w efekcie większe zmęczenie, niż wcześniej.


Guma do żucia.
źródło: tumblr.com
Miętowa, bez cukru lub miętowe cukierki. Nie chodzi o samo żucie, ale o zapach. Jak twierdzą amerykańscy naukowcy, aromat mięty pobudza oraz zwiększa energię fizyczną i psychiczną. Poza tym mięta pomaga się skoncentrować. Żucie gumy poprawia sprawność naszej pamięci. Udowodnili to naukowcy z Uniwersytetu w Newcastle w Anglii, badając dwie grupy uczestników. Badani żujący gumę osiągali w teście o 37% lepsze wyniki niż ci, którzy rozwiązywali go bez żucia. Jak to możliwe? Ruchy żuchwy podczas żucia zwiększają przepływ krwi do mózgu, co poprawia jego utlenienie. 


Sport.
Pod każdą postacią. Czy muszę to wyjaśniać wszystkim tu obecnym ? :)




  
źródło: http://www.kobieta.wp.pl 



A Wy jakie macie sposoby na podwyższenie poziomu energii w ciągu dnia, w pracy lub po pracy ? :)


 

wtorek, 3 czerwca 2014

Młody jęczmień. KONKURS - wygraj z bcaa.pl !

źródło: tumblr.com
Jeszcze kilka miesięcy temu myślałam sobie, że dobrze by było, gdyby moje życie odwróciło się o 180 stopni. Żeby spadło na mnie cokolwiek jak grom z jasnego nieba i zmieniło to wszystko, co się wtedy działo, w jakikolwiek sposób. I kolejny raz doświadczam tego, że marzenia się spełniają. Wszystko o czym myślimy przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie. I tak było ze mną. Może jeszcze rok albo dwa lata temu już dawno bym odpuściła i nie zawracała sobie głowy, ale tyle miesięcy wyrzeczeń i ciężkiej pracy nad sobą jednak mnie bardzo wzmocniły i teraz już się tak łatwo nie poddaję :) Walczę do upadłego. I nieważne jakiej dziedziny życia to dotyczy. Wiem, że co sobie wymyślę, co złowię czy wpadnę na jakiś pomysł zrealizowania czegokolwiek, tak długo będę walczyć, aż w końcu dopnę swego. Oczywiście ma to też swoje złe strony, bo prowadzę teraz wyścig z czasem, razem z własnymi emocjami i na każdym kroku uczę się życia. Zauważam, że coraz mocniej z dnia na dzień. Każdy dzień to ogromne wyzwanie dla mnie. Ale wiem, że się nie poddam. I tylko ja wiem, jaką drogę przeszłam, żeby móc tutaj z Wami być. I dlatego też kolejny raz powtarzam, że w życiu wszystko jest możliwe. Wystarczy to dobrze sobie ułożyć w głowie (ze wszystkimi szczegółami! :) i się tego trzymać. A dzień, w którym spełnią się Wasze pragnienia, cele czy marzenia nadejdzie prędzej czy później. Nie musicie tego wykorzystać później, ale dążcie do tej chwili, bo w jakimś celu podjęliście się tego zadania. Walczcie i nigdy się nie poddawajcie! :)


Z góry wiesz, ile będzie to trwać.
Z góry wiesz, ile z siebie chcesz dać,
Czy tyle właśnie jesteś wart.

Chciałaś to masz, wielki świat.
I znów ten sam zniewalający stan
- żadnych szans.
Miało być pięknie, 
Jest byle jak.

Znów możesz wybrać, kim chcesz być.



Dzisiaj o młodym jęczmieniu. Chęć napisania o nim przyszła po rozmowie z jedną z Czytelniczek mojego bloga, za co dziękuję, bo podsunęła mi ideę stworzenia ciekawego wpisu.

Młodym jęczmieniem zajadają się hollywoodzkie gwiazdy, nowojorskie joginki i londyńskie artystki. Co bardziej ortodoksyjni zapaleńcy jedzą go wręcz zamiast śniadania i obiadu.

Szklanka napoju uzyskanego z łyżki proszku z młodego jęczmienia zaopatruje nas w tyle witamin, minerałów i enzymów, ile zawiera cała główka brokułów.

Jak ustalili naukowcy, młody jęczmień zawiera 25 razy więcej potasu, 37 razy więcej wapnia, ponad dwa razy więcej magnezu i pięć razy więcej żelaza niż zwykła pszenica. Ma w składzie witaminy C, E, B1, B2, B6, beta-karoten, kwas foliowy, potas, wzmacniający kości wapń, przeciwdziałające anemii żelazo, zapobiegający skurczom mięśni i łagodzący skutki stresów magnez, zwiększający odporność organizmu mangan, cynk i krzem, które wzmacniają włosy i paznokcie. Ponadto jest bogaty w selen, który chroni przed wolnymi rodnikami i zapobiega nowotworom, oraz regulujący procesy trawienne błonnik. Ten ostatni nie tylko zmniejsza apetyt, ale też oczyszcza przewód pokarmowy z toksycznych substancji zalegających w jelicie grubym i zatruwających organizm.

Chlorofil. 

Młody jęczmień ma w sobie chlorofil, który ma skład podobny do składu hemoglobiny. Zajmujący się zdrową żywnością szwajcarski uczony Maximilian Bircher (to on wynalazł muesli!) ustalił, że chlorofil „pobudza pracę serca, układu naczyniowego, jelit, macicy i płuc”, „ma właściwości wzmacniające i pobudzające” i jest w tej dziedzinie tak skuteczny, że „trudno porównać go z jakąkolwiek inną substancją”.


Antyoksydanty.

Młody jęczmień ma w sobie glikozylisowiteksynę, którego działanie przeciw wolnym rodnikom jest około 500 razy większe niż witaminy E. To nie wszystko: według naukowców z uniwersytetu tokijskiego cząsteczki wchodzące w skład soku z zielonego jęczmienia wykazują wyjątkową zdolność odbudowywania DNA komórkowego, a to oznacza, że sok regeneruje uszkodzone geny i może odbudowywać również uszkodzone struktury naszej skóry. Jego składniki zwalczają choroby skórne – w tym trądzik, egzemę, atopowe zapalenie skóry czy leukopatię objawiającą się białymi plamkami w ustach. Poza tym roślina ta potrafi poradzić sobie także z zakwaszeniem organizmu. Ma bowiem silnie zasadotwórcze działanie.


Postać.

Młody jęczmień można spotkać w postaci proszku z około siedmiodniowych łodyżek jęczmienia. Nie jest to, jak sądzą niektórzy, zmielona trawa jęczmienna, lecz sok. Młode listki ścina się, płucze, a następnie wyciska sok w specjalnych wyciskarkach. Następnie tak uzyskany płyn jest wirowany, następuje odparowanie części wody pod ciśnieniem, w temperaturze około 30 stopni Celsjusza. Zbyt wysoka temperatura spowodowałaby utratę części składników zawartych w jęczmieniu, na przykład niektórych witamin. Tak przygotowany proszek trafia na półki sklepów.


Skład młodego jęczmienia.

Zawartość białka w sproszkowanym soku z trawy jęczmiennej wynosi około 30-40 g w 100 gramach suplementu. Jaki jest skład aminokwasowy tego białka? Kwas glutaminowy, kwas asparaginowy, alanina, leucyna, lizyna, prolina, fenyloalanina to tylko niektóre z aminokwasów występujących w młodym jęczmieniu. Znaleźć w nim możemy aminokwasy egzogenne, niezbędne dla człowieka, które muszą być dostarczane z pożywieniem, takie jak wspomniana wyżej leucyna czy fenyloalanina. Producenci często podają zawartość chlorofilu, która wynosi ok. 300 mg w 100 g produktu.

Jak należy spożywać sproszkowany jęczmień?

1 łyżeczkę sproszkowanego soku jęczmiennego należy rozpuścić w szklance (ok 200 ml) wody lub soku owocowego. Istotne jest, aby nie była to gorąca woda – wysoka temperatura powoduje straty witamin a także unieczynnia enzymy zawarte w jęczmieniu.  Tak powstały sok należy pić najlepiej 20-30 minut przed jedzeniem. Zaleca się picie 2 szklanek  dziennie. Obecnie coraz częściej można spotkać zielony jęczmień w formie tabletek.

Młody jęczmień jest czystym, enzymatycznie żywym napojem pełnym witamin, składników mineralnych, mikroelementów i aminokwasów.

Skład.


Młody jęczmień zawiera w porównaniu z pszenicą 25 razy więcej potasu, 37razy więcej wapnia, ponad dwa razy magnezu, 5 razy więcej żelaza, ale o połowę mniej fosforu - pierwiastka, który znajduje się w większości pokarmów.

Zawiera także znaczną ilość manganu i cynku. Młody jęczmień przywraca równowagę kwasowo-zasadową. Jest 2 razy skuteczniejszym niż szpinak, najbardziej całościowym produktem zasadotwórczym. Młody jęczmień zawiera witaminy, które aktywują enzymy pomagające w zapobieganiu chorobom i stanom patologicznym. Młody jęczmień ma wysoką zawartość betakarotenu, witaminy C, E i witamin z grupy B: B1, B2, B3, B6, biotyny, kwasu foliowego, kwasu pantenowego i choliny, pochodnej witaminy B.
Bez enzymów dochodzi do zakłócenia wszelkich funkcji życiowych- trawienia, oddychania, poruszania się itd. Naukowcy zidentyfikowali w ludzkim ciele ponad 3 000 enzymów. W 1979 roku na Posiedzeniu japońskiego towarzystwa farmaceutycznego zostało stwierdzone, że ekstrakt zielonego jęczmienia zawiera ponad 20 enzymów, a badania nad nim odkrywają kolejne. 45 % masy Młodego jęczmienia stanowią białka (w białej mące jest to tylko 10 %). Mają one niską masę molekularną i ciało ludzkie łatwo je przyswaja. Młody jęczmień wspiera zdrowy rozwój. „Zielone" białka leczą wrzody i chronią tkanki zewnętrzne i błony śluzowe. Soki roślinne są bogate w cud przyrody - chlorofil. Używa się go w lecznictwie do „odświeżania krwi", a w medycynie poza działaniami przeciwzapalnymi i dezynfekującymi ceniony jest ze względu na własności dozodorujące. Jest używamy do odświeżania oddechu i płukania gardła.
W zielonym ekstrakcie są też ponadtlenki dysmutazy (SOD), likwidujące wolne rodniki; oksydaza cytochromu, enzym przyspieszający utlenienie i redukcję, peroksydaza rozkładająca nadtlenek wodoru na tlen i wodę, co ułatwia wydalenie z ciała, oksydaza jest konieczna do przetrawienia kwasów tłuszczowych, transhydrogenaza ma duże znaczenie dla tkanki sercowej itd. Młody jęczmień odznacza się silnym działaniem przeciwutleniającym. Większość dostępnych komercyjnie preparatów enzymatycznych (i tych do systemowej enzymoterapii) uzyskuje się z krwi, narządów i tkanek zwierząt. Wielu specjalistów poddaje w wątpliwość i poleca czystą „enzymoterapię roślinną".

źródło: http://www.gw-int.net/pl/jecmen
http://hellozdrowie.pl





I najprzyjemniejsza kwestia -  

KONKURS!

źródło: bcaa.pl
 
 Do wygrania produkt z asortymentu sklepu bcaa.pl

Aby wygrać konkurs i móc wybrać dowolny produkt ze sklepu proszę:

1. napisać w komentarzu czy stosowaliście wcześniej suplementy diety
2. polubić stronę bcaa.pl na Facebooku
oraz
3. zostawić swój adres mailowy podany przy rejestracji. 

Zostanie wylosowana jedna osoba, które otrzyma wybrany produkt ze sklepu bcaa.pl 
(proszę o podanie w komentarzu adresu e-mail, który został podany przy rejestracji)

Konkurs trwa do 10 czerwca 2014 r.
Wyniki zostaną ogłoszone w środę 11 czerwca 2014 r.


 

sobota, 18 stycznia 2014

Slank.pl - rewolucja w sieci. Kolejny konkurs!

źródło: tumblr.com
Nadszedł czas powrotu do treningów. Powiem Wam szczerze, że mimo wielkiej chęci, wczoraj kompletnie nie miałam siły iść na ten trening. Planowałam go w sumie od czasu podjęcia decyzji o przerwie, która trwała całe cztery tygodnie. Pod koniec tygodnia nie ma się sił na nic. Dobra motywacja to podstawa :) Wszystko zmieniło się, gdy weszłam do szatni, przebrałam się, wzięłam wodę, spojrzałam w lustro i powiedziałam sobie, że nadszedł czas, żeby dać sobie w kość. Nabrałam ogromnego głodu do ćwiczeń, trening był ciężki i wymagający, czyli taki jak lubię. Dałam z siebie wszystko i ciut więcej. Padłam i wstałam zmęczona i szczęśliwa, że dałam radę. Jestem w formie i przez te cztery tygodnie moja kondycja nie zmniejszyła się w ogóle, mimo, że odczuwałam na początku treningu lekkie drżenie mięśni. 
Jeśli ćwiczycie dobre pół roku bez przerwy, polecam Wam podjęcie decyzji o przerwie. Organizm się zregeneruje, odpoczniecie i nabierzecie niesamowitej chęci i siły psychicznej do ponownych ćwiczeń. Wystarczą dwa do czterech tygodni. Ten miesiąc i tak bardzo szybko minął, a ćwiczy mi się zdecydowanie lepiej niż przed zrobieniem przerwy :)



Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejne odkrycie 

To aplikacja, która jest poświęcona:
zdrowemu odżywianiu, 
treningowi oraz 
odchudzaniu. 



źródło: slank.pl
 Na slank.pl większość rzeczy, z wyjątkiem misji, jest bezpłatne (analiza posiłków, wykresy, zakłady, video treningowe czy dzienniki). Misje to 30-dniowe plany treningowe lub treningowo-dietetyczne. By mieć do nich dostęp, potrzebna jest Karta Klubowa, która kosztuje 29,99 złotych za rok (pozwala to rozwijać portal i tworzyć kolejne misje). 


Obecnie Twórcy slank.pl pracują nad wersją mobilną oraz kolejnymi misjami, takimi jak: joga, wegetarianizm, trening sztuk walki i samoobrony i zajęcia taneczne. 
Moja opinia po wejściu na stronę główną od początku była bardzo pozytywna. Strona jest przejrzysta, a jej układ jest dobrze przemyślany.

W zakładkach znajdziemy:
  • dziennik
  • talerz
  • postępy
  • dyskusje
  • misje
  • zakłady
  • społeczność
  • video


Dziennik.

 W zakładce "mój dziennik" możemy zdawać codzienne relacje jak nam idzie i co się u nas dzieje. To taki rodzaj pamiętnika, który jest dobrze ułożony, bo cokolwiek napiszemy układa się w formie historii. Za kilka tygodni czy miesięcy możemy wrócić do początku i przypomnieć sobie w jakiej formie byliśmy na samym początku. Świetny pomysł dla tych, którzy lubią notować swoje postępy. Teraz jest to możliwe w formie elektronicznej.
"Blogostrefa" to miejsce, gdzie możemy śledzić co się dzieje u innych i komentować wpisy współużytkowników. Z tego, co zdążyłam zauważyć możemy tam znaleźć bardzo dużo inspiracji, które mobilizują do działania.
Możemy również skontaktować się z kimś z działu slank.pl, jeśli mamy jakieś pytania lub sugestie do działania strony albo po prostu problem. Zakładka "kontakt z ekspertem" będzie dostępna już od marca tego roku. Świetne wyjście dla osób, które potrzebują porady w kwestii treningu lub diety.


 Talerz.
źródło: slank.pl

Kontroluj to, co jesz. Możemy skomponować swój posiłek, korzystając z wyszukiwarki produktów i określając przyjętą ilość, a potem go zapisać. Idealna zakładka dla osób, które notują spożywane posiłki. Mamy również do dyspozycji podgląd posiłków, czyli całą historię według wybranej daty. Możemy również obliczyć swoje zapotrzebowanie podstawowe, a także zapotrzebowanie na wodę, białko, węglowodany i tłuszcze. Bardzo pomocna aplikacja!


Postępy.

Tutaj mamy możliwość dosłownie przejrzenia swoich postępów. Widoczne są wymiary, które wpisujemy i możemy aktualizować, możemy też umieścić swoje zdjęcia "przed i po".  
"Moje cele" to zakładka, która już niebawem zacznie funkcjonować.


Dyskusje.
źródło: slank.pl

Tzw. "ściana płaczu" :) Tutaj znajdziemy wsparcie w ciężkich chwilach, ale również tutaj dzielimy się swoimi sukcesami czy niepowodzeniami z innymi użytkownikami. Jeśli mamy gorszy dzień i nie chce nam się ćwiczyć - otrzymamy ogromną motywację i niejako pomoc od innych osób, które zmagają się z własnymi słabościami i walczą o zdrowe życie.


Misje.
źródło: slank.pl

To chyba najlepsza część tej strony. Do wyboru mamy szereg misji. Natomiast dostęp do misji wymaga posiadania Karty Klubowej, która kosztuje 29,99 zł za cały rok. Dwa zupełnie darmowe dostępy i możliwość korzystania z całego serwisu - do wygrania w moim konkursie - informacje znajdują się poniżej.
 Dostępne misje:

Zmień swoje życie i odchudzaj się skutecznie. Trening i dieta razem z Martą Stolarską i Katarzyną Żuk.

Siódme poty dla pięknej sylwetki. 15 treningów w 30 dni z Anią Baśkiewicz.

Pokochaj bieganie. Misja z Rafałem Milczarkiem dla osób, które dopiero chcą zacząć biegać. A bieganie to idealny sposób na świetną sylwetkę.

Pożegnanie z tłuszczykiem. Bardzo mocne treningi (bardzo bardzo :)). Ale jakie efekty. 30 dniową misję, w której wykonasz około 20 treningów prowadzi fantastyczny trener Michał Derlicki.


Zakłady.

Bardzo ciekawa część strony. Możemy sami tworzyć zakłady lub dołączyć do już istniejących. Mieliście już na pewno styczność z tzw. "wyzwaniami", które obiegają cały internet. Tutaj macie możliwość dopingowania i zdrowej rywalizacji z innymi uczestnikami. Obiecujemy sobie i innym, że wykonamy dane zadanie w określonym czasie. Bardzo motywujące!


Społeczność.

Przegląd użytkowników - obserwowanych lub zupełnie nowych. Wyszukiwarka i ranking najlepszych. Motywujące zdjęcia.


Wideo.

Stawiam na równi z misjami. Najciekawsza część strony. Mamy dostęp do bardzo dużej ilości treningów, które są pogrupowane tematycznie. Treningi z trenerami personalnymi, doświadczonymi osobami, które nie pozwalają sobie na jakikolwiek błąd. Z nimi będziecie bezpieczni i szybko osiągniecie swój cel.

 Na slank.pl znajdziecie także fantastyczną społeczność osób, których celem jest zdrowe odżywiania i piękna sylwetka. 


 
KONKURS 


źródło: ilovehowitfeels.blogspot.com


Zapraszamy na slank.pl
Wybierz jedną z 4 dostępnych dziś misji, z których każda trwa 30 dni i trenuj oraz odżywiaj się według wskazówek.

Aby wygrać konkurs i mieć pełny dostęp do serwisu slank.pl wystarczy: 

1. napisać w komentarzu jakie macie odczucia i jak oceniacie stronę po zarejestrowaniu się na slank.pl  

oraz 

2. zostawić swój adres mailowy podany przy rejestracji. 

Zostaną wylosowane dwie osoby, które otrzymają Kartę Klubową oraz roczny, darmowy dostęp do całego serwisu.
(proszę o podanie w komentarzu adresu e-mail, który został podany przy rejestracji)

Dwóm Zwycięzcom uruchomione zostaną roczne Karty Klubowe.

Konkurs trwa do 24 stycznia 2014 r.
Wyniki zostaną ogłoszone w sobotę 25 stycznia 2014 r.



źródło: slank.pl



Zachęcam do wzięcia udziału w akcji :)




Zakończenie konkursu

"1 opakowanie produktu bioENER mix firmy Sensilab"

Suplement diety bioENER mix trafi do Ani - właścicielki bloga zrobcosdlasiebie.blogspot.com
 


poniedziałek, 9 grudnia 2013

Mój przykładowy trening oraz Konkurs Świąteczny - błonnik Jeliton.

Ostatnie treningi postawiły mnie na nogi. Zakochałam się na całego. W boksie oczywiście :) A na samoobronie czuję się, jakbym trenowała przez lata. W związku z tym, że ciągle piszę o swoich treningach i z tego względu, że wiele osób jest ciekawych jak wygląda mój przykładowy trening siłowy, poniżej przedstawiam Wam 


mój przykładowy trening

  


źródło: tumblr.com
Rozgrzewka.

rozgrzewka nadgarstków
krążenia przedramion
krążenia ramion
wymachy rąk do przodu
wymachy rąk do tyłu
krążenia bioder, do przodu, do tyłu, na boki
krążenia kolan
półprzysiady
krążenia stóp

minuta pajacyków klasycznych
minuta pajacyków z wymachami rąk do przodu
minuta pajacyków klasycznych / do przodu na zmianę
pajacyki skośne
podskoki w miejscu ze skrętami bioder
bieg narciarski
uderzanie dłoni o kolana
podskoki w miejscu

20 przysiadów
20 brzuszków pełnych


źródło: tumblr.com
Etap I.
15 pompek na piłkach lekarskich - 3 serie
obracanie kettla wokół własnej osi - po 10 na stronę
wymachy kettlem do przodu na wysokość barków - 15 powtórzeń
obracanie kettla wokół własnej osi - po 10 na stronę
wymachy kettlem do przodu na wysokość barków - 15 powtórzeń
wymachy kettlem do przodu na wysokość głowy - 15 powtórzeń
wymachy kettlem trzymanym jedną ręką na wysokość barków - jedną i drugą ręką - 15 powtórzeń - 3 serie 
zarzut kettla - clean & press - 15 powtórzeń na każdą stronę



Etap II.

podciąganie na TRX - 8 powtórzeń + podciąganie nóg w zwisie na drążku - 15 powtórzeń - 3 serie
20 podwójnych przeskoków na skakance - 3 serie
wiosłowanie kettlem w opadzie ciała - 15 powtórzeń
podciąganie na drążku - 10 powtórzeń - 2 serie

przenoszenie kettla w leżeniu na jedną stronę i na drugą stronę - 10 powtórzeń + unoszenie kettla w górę "pompowanie" - 12 powtórzeń + wstawanie z kettlem trzymanym oburącz bez podpierania - 3 serie
przenoszenie kettla zza głowy do wysokości poniżej brzucha - 15 powtórzeń - 2 serie
wstawanie tureckie z kettlem - 12 powtórzeń - 2 serie


źródło: tumblr.com
Etap III.

przeskakiwanie z jednej nogi na drugą w podporze
dociskanie bioder do maty + doskoki w podporze - 20 powtórzeń
wyskoki w górę - 20 powtórzeń
burpees - 20 powtórzeń
kołyska + wstawanie bez podpierania

Rozciąganie.

koci grzbiet
rozciąganie nóg
rozciąganie ramion
krążenia ramion, bioder, szyi



Tak wyglądał mój ostatni trening siłowy. Trwał tylko godzinę. Polecam wszystkim, którzy lubią się mocno zmęczyć. Mała uwaga - trening dla zaawansowanych. Pamiętajcie o dniu regeneracji między dniami treningowymi. Każda godzina na siłowni wygląda inaczej. Nie lubię schematów. Mam rozpisany wcześniej trening i idę planem, czasem coś wyrzucam, czasem dodaję lub zamieniam, gdy np. nie mam miejsca albo sprzętu, żeby w danej chwili wykonywać dane ćwiczenie. Na ogół ćwiczę z 12 kg kettlem, sporadycznie z 24 kg. 12 kg ciężarek w zupełności mi wystarcza, szczególnie przy ostatnich seriach. Ogólnie na treningu się nie oszczędzam. Nauczyłam się tego, gdy po raz pierwszy przekroczyłam granicę bólu i zmęczenia i pokochałam to uczucie. Teraz za każdym razem staram się wprowadzać w ten stan, bo tylko wtedy czuję, że dałam z siebie wszystko. Przerwy trwają maksymalnie 30 sekund, czasem krócej. Trening jest szybki i intensywny.
Dzięki uprzejmości Agnes oraz zaproszeniu do wspólnej zabawy, w przyszłym tygodniu postaram się wybrać swoje 3 ulubione ćwiczenia i przedstawić je Wam w formie filmowej lub zdjęciowej.

Jak obiecałam - w grudniu miałam ogłosić kolejny konkurs. Tak więc dzisiaj mam dla Was Świąteczny Prezent, jakim jest KONKURS, w którym możecie wygrać błonnik Jeliton.




źródło: jeliton.pl


źródło: jeliton.pl



Co wystarczy zrobić, żeby dostać błonnik?
  1. Dodać do obserwowanych bloga.
  2. Polubić stronę workoutbodyattack na Facebook'u.
  3. Zgłosić w komentarzu chęć wzięcia udziału w akcji. 
 
 
źródło: jeliton.pl


W niedzielę zostaną wylosowane cztery osoby, z którymi skontaktuję się mailowo. Do każdego zwycięzcy trafi jedno opakowanie błonnika Jeliton, w którym jest aż 18 saszetek produktu.
  

więcej na: 
http://workoutbodyattack.blogspot.com/search/label/Jeliton

sobota, 19 października 2013

Piątkowa niespodzianka.


Wczoraj otrzymałam paczkę ambasadorską produktu marki Jeliton. Jestem bardzo mile zaskoczona. Firma ruszyła z nową kampanią. Szczegóły znajdziecie na stronie, dzięki której wszyscy możemy testować różne produkty. Więcej informacji znajdziecie na Rekomenduj to.

źródło: zdjęcie własne

Z tego co zauważyłam, przeglądając różne blogi, wiele osób otrzymało już produkty do testowania tej marki. Ja jestem o tyle zadowolona, bo podjęłam współpracę z firmą już wcześniej, natomiast ta paczka pozwoli na to, by podzielić się z Wami dwoma opakowaniami błonnika Jeliton firmy Kato Labs.

 
Dosyć spora paczka zawiera cztery opakowania błonnika Jeliton, książeczkę i broszury. Każde opakowanie to 18 saszetek błonnika Jeliton po 5 g.

źródło: zdjęcie własne




 

Co wystarczy zrobić, żeby dostać błonnik?
  1. Dodać do obserwowanych bloga.
  2. Polubić stronę workoutbodyattack na Facebook'u.
  3. Zgłosić w komentarzu chęć wzięcia udziału w akcji.
We wtorek zostaną wylosowane dwie osoby, z którymi skontaktuję się mailowo, do których trafi jedno opakowanie błonnika Jeliton, w którym jest aż 18 saszetek produktu.


 
źródło: zdjęcie własne
Ja stosuję go od ok. miesiąca i powiem Wam, że jestem bardzo zadowolona. Jak już pisałam, przetestowałam wiele błonników dostępnych na rynku i szczerze mówiąc - ten jest najlepszy. To nie jest reklama. Nie zachwalałabym Wam produktu, który jest beznadziejny. Chociaż... :) tak! To jest reklama. Bo uwierzcie mi, że nie znajdziecie w tym momencie lepszego błonnika od Jelitonu ani w sklepie ani w aptece. Jest naprawdę godny polecenia. Więcej znajdziecie na stronie produktu Jeliton i na stronie Rekomenduj to, na którą naprawdę zachęcam zajrzeć, bo można zyskać bardzo wiele. Przede wszystkim wiedzę, wypróbowanie produktu przed zakupem i przyjemność bycia ambasadorem :)
Zachęcam do przeczytania mojego poprzedniego wpisu o błonniku: klik.