Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ćwiczenia na plecy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ćwiczenia na plecy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 kwietnia 2014

Nowy cykl. Ćwiczenia na plecy.

"Za dwadzieścia lat
Bardziej będziesz żałował tego,
Czego nie zrobiłeś,
Niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny,
Opuść bezpieczną przystań.
Złap w żagle pomyślne wiatry. 
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj."


Zauważyłam ostatnio dość dziwny trend. Po poprzednim wpisie dostałam wiele pozytywnych komentarzy i prywatnych wiadomości, za które bardzo dziękuję. Zdarzyła się również jedna wypowiedź, krytykująca i dość ciekawa dla mnie. Nie, nie jestem przewrażliwiona. Ale to była pierwsza negatywna opinia, którą tutaj przeczytałam. Zdziwiłam się, a chyba już nic nie jest w stanie mnie zdziwić. A jednak. Mam świadomość, że robię kawał dobrej roboty. I dla siebie, bo systematyzuję wszystko po kolei, ale również dla Was, bo przekazuję Wam swoją wiedzę i doświadczenie, które zdobyłam robiąc setki treningów. Ale może się mylę. Nie przejmuję się negatywnymi opiniami. Każdy ma prawo do własnego zdania. I ja również. Więc oświadczam wszem i wobec - ten blog nie powstał, żebym mogła na nim zarabiać, nie powstał, żebym mogła reklamować ubrania, kosmetyki, sumplementy czy stroje sportowe, i przede wszystkim nie powstał dla popularności. Zrozumcie, że to nie jest mi do niczego potrzebne. Moje zdjęcia są dostępne na tym blogu, nie ukrywam, że ćwiczę, biegam i szaleję za treningami. Ci zaufani wiedzą jaką drogę przeszłam, gdzie byłam i gdzie jestem teraz. Zainteresowani? Możecie pisać, zawsze wysyłam zdjęcia swoje 'przed i po' dla Waszej motywacji. Wszystko podaję jak na dłoni. I jeszcze źle? Ukrywam jedynie swoje przyszłe plany życiowe i nie mogę pozwolić sobie na umieszczanie tysiąca swoich zdjęć w sieci. Może już o tym pisałam, ale chyba niektórzy nie zrozumieli, nie chcieli zrozumieć lub są tak ograniczeni, że tego pojąć nie potrafią - mam trochę inne podejście. Nie zachwycam się wymodelowanymi ciałami, niestety nie tędy droga. Nie będę Wam również wklejała zdjęć moich kanapek ze śniadania ani ryżu polanym jogurtem z obiadu. Nie będę pokazywać Wam butów, w których biegam ani moich siniaków po treningach. Nie będę Wam pokazywać moich zaciśniętych pięści, bólu i salki treningowej, na której wylewam z siebie litry potu. Ale pokażę Wam drogę, którą, jeśli przejdziecie, będziecie mogli zobaczyć to wszystko w sobie i u siebie w domu przed lustrem. Dla mnie oprócz skuteczności ważna jest jakość treningu i jego efekt. Ja też mam mięśnie, czy to jest powód do dumy? Dla mnie powodem do dumy jest fakt, że chodzę z głową podniesioną wysoko, że jestem silna i wysportowana, że czuję się bezpiecznie i że potrafię wykorzystać swoje umiejętności nie tylko leżąc na ławce i wyciskając sztangę. I nie chodzi tu o samouwielbienie, bo jeszcze długa droga przede mną i nigdy nie spocznę w miejscu, tylko że ładne ciało to tak naprawdę efekt uboczny, a czytając niektórych mam wrażenie, że to dla niektórych cel sam w sobie. Posiadanie mięśni? To normalne, że szybciej czy później wyjdą na wierzch, bo cały czas pracują, ale to nie powód, żeby wszyscy je podziwiali. Dla mnie najważniejsza jest siła, kondycja i wytrzymałość, treningi, na których dosłownie się katuję, to moje całe życie. Wątpię, że którakolwiek z osób krytykujących mogłaby szybko upaść i tak samo szybko wstać, czy robić inne rzeczy, które naprawdę mogłyby poprawić jakość życia, bezpieczeństwa i zadowolenia z życia, mimo, że prężą się przed lustrem i wstawiają wiele zdjęć swoich umięśnionych nóg i brzucha. Myślicie, że ja nie wiem, kto umieszcza komentarze pod nickiem 'anonimowy'? W sieci nikt nie jest anonimowy. Miejcie odwagę, podpiszcie się, nie dla mnie, tylko dla innych. Miejcie w sobie trochę pokory i szacunku dla innych. Miejcie odwagę i chodźcie ze mną pobiegać albo na trening, może czegoś ciekawego się nauczycie. Nikogo tu nie dyskwalifikuję ani nie oceniam, ale taka jest prawda, że wiele osób nie potrafiłoby zdziałać wiele na moich treningach. A ja to widzę. Mięśnie a umiejętności to dwie różne rzeczy. I wcale mnie to nie drażni, tylko po prostu omijam to szerokim łukiem, bo ja w takim wypadku nie mam czego podziwiać. I podziwu od Was również nie oczekuję. Jedynie szacunku. Nie bądźcie rozczarowani. Ćwiczcie, trenujcie i czerpcie z tego radość. Róbcie to dla siebie, a nie dla innych! Czytajcie albo nie czytajcie. Uczcie się na własnych błędach. Chodźcie ze mną na trening! Zapraszam szczególnie anonimowych. Krytyka zawsze w cenie!


 ĆWICZENIA NA PLECY


1. Podciąganie na drążku szerokim uchwytem lub podchwytem.

Nie ma drugiego takiego ćwiczenia pod względem wszechstronności rozwoju mięśni grzbietu.


źródło: fitnow.pl


źródło: fitnow.pl


źródło: fitnow.pl


źródło: partykatrener.pl

2. Podciąganie sztangi lub sztangielki w opadzie ciała (wiosłowanie).

Sztanga - stajemy nad sztangą w rozkroku na szerokość barków, pochylamy tułów do pozycji prawie równoległej do podłoża, plecy w dolnym odcinku mocno ugięte do środka, nogi lekko ugięte w kolanach przez cały czas trwania ćwiczenia.
Sztangielka - wolną ręką opieramy się o coś stabilnego (może to być nasze kolano, ale lepsza do tego będzie ławka). Tułów w pozycji prawie równoległej do podłogi. W drugą rękę chwytamy sztangielkę - i tutaj dwie wersje ćwiczenia:
1. chwyt przez cały czas trwania ćwiczenia równoległy - dłoń zwrócona palcami w kierunku ciała, łokieć pracuje wzdłuż tułowia - pracują mocniej górne i środkowe części mięśni najszerszych;
2. chwyt prostopadły do tułowia, dłoń zwrócona kciukiem w kierunku ciała, łokieć pracuje w bok od tułowia (pod kątem 90 stopni) - pracują mocniej górne części mięśni najszerszych. Podciąganie kończymy, gdy gryf sztangielki znajdzie się na równi z naszym barkiem lub odrobinę wyżej.


źródło: treningbiegacza.pl

źródło: sfd.pl


źródło: aktywnadietetyka.blogspot.com


źródło: musculator.pl


źródło: sfd.pl

 3. Podciąganie końca sztangi w opadzie ciała.

Stajemy okrakiem nad gryfem sztangi (półsztangi) i chwytamy drążek, tułów z udami tworzą kąt prosty, a z podłogą nieco większy. Nogi lekko ugięte w kolanach. W takiej pozycji podciągamy sztangę do brzucha.


źródło: fitnow.pl

źródło: partykatrener.pl
  
4. Przyciąganie linki wyciągu dolnego.

Siadamy płasko przed wyciągiem dolnym nogi zaparte o stabilny punkt oparcia i chwytamy rączkę wyciągu. Przyciągamy ją do brzucha, utrzymując przez cały czas tułów w pozycji pionowej. W końcowej fazie ruchu staramy się ściągnąć łopatki ku sobie. Po czym powoli, kontrolując ruch opuszczamy ciężar. 


źródło: menshealth.pl


źródło: kif.pl


źródło: trener-personalny.pl


źródło: kif.pl

źródło: kif.pl


źródło: forum-kulturystyczne.pl

5. Ściąganie drążka wyciągu górnego.

Siadamy na siodełku pod wyciągiem górnym, chwytamy rączkę/drążek nachwytem na szerokość taką, jak przy podciąganiu na drążku i przyciągamy ją do klatki piersiowej albo do pleców.


źródło: potreningu.pl


6. Przenoszenie sztangi/sztangielki w leżeniu na ławce poziomej.

 Jest to ćwiczenie podobne do przenoszenia sztangielki, jednak zastosowanie sztangi zmienia nieco kąt, pod jakim pracują ramiona, a co za tym idzie lepiej angażuje do pracy mięśnie grzbietu, przy jednoczesnym zmniejszeniu zaangażowania mięśni klatki piersiowej. Jeśli jednak decydujemy się na wykonanie ćwiczenia z użyciem sztangielki, to musimy pamiętać, by wykonywać je na ugiętych i ułożonych równolegle do tułowia (nie na boki, jak w ćwiczeniu na klatkę piersiową) ramionach.

źródło: menstream.pl


źródło: menstream.pl


7. Unoszenie tułowia z opadu lub w leżeniu.

Do wykonania tego ćwiczenia jest potrzebna specjalna ławka. Kładziemy się twarzą do dołu na ławce, tak by biodra spoczywały na niej, a nogi były zaparte o specjalną poprzeczkę. Ręce krzyżujemy na piersiach - jeśli wykonujemy ćwiczenie bez obciążenia. Jeśli używamy ciężaru - chwytamy sztangę (bądź krążek). Głowa w naturalnej pozycji, przy wyprostowanym karku.


źródło: kulturystyka.co
  

źródło: google.com





8. Martwy ciąg, o którym wspominałam tutaj - KLIK.

9. "Dzień dobry" - skłony ze sztangą trzymaną na karku.

Stajemy w rozkroku nieco większym niż szerokość barków. Sztangę kładziemy na górnej części mięśni czworobocznych grzbietu. Głowa lekko wygięta do tyłu, ale bez przesady - zbytnie wyginanie głowy może być przyczyną kontuzji. Tułów wyprostowany, klatka piersiowa wypchnięta ku przodowi, łopatki ściągnięte do siebie. Nogi lekko ugięte w kolanach przez cały czas trwania ćwiczenia. Z takiej pozycji wykonujemy skłon do pozycji zbliżonej do poziomego ułożenia tułowia względem podłogi.


źródło: kfd.pl

źródło: fitnow.pl

źródło: ostojaa.blogspot.com


 10. Inne ćwiczenia na plecy.


źródło: menshealth.pl


źródło: menshealth.pl


źródło: menshealth.pl

źródło: menshealth.pl

źródło: pakerzy.org


źródło: iceis.pl
 
źródło: lightandpleasant.blogspot.com


Nie zapomnijcie o rozciąganiu :)


źródło: menshealth.pl


  
 Jestem ciekawa jakie są Wasze ulubione ćwiczenia na mięśnie grzbietu :)


niedziela, 15 września 2013

Kettle swing.

źródło: tumblr.com
W tym tygodniu zrobiłam sobie małą przerwę, bo czułam się naprawdę wyczerpana. Przeprowadziłam tylko jeden trening w tym tygodniu z moim trenerem, ale na więcej nie miałam sił. Potrzebowałam tej przerwy. Jutro jadę na pomiary ciała - tkanki tłuszczowej i masy mięśniowej. Od jutra również rozpoczynam intensywne treningi i wracam do swojego raju. Taka przerwa naprawdę dużo daje. Daje czas na przemyślenia i pozwala zatęsknić trochę za siłownią. Zatęskniłam bardzo i już się nie mogę doczekać jutrzejszego treningu!


źródło: tumblr.com

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje ulubione ćwiczenie. Wykorzystuje ono całe ciało, jak większość ćwiczeń z kettlami. Od początku zaczynałam z 12 kg kettlem i w zasadzie cały czas ćwiczę z nim, nie zwiększając ciężaru. Jest to idealne ćwiczenie, jeśli ma się zamiar schudnąć. To ćwiczenie jest proste, ale bardzo skuteczne. Jeden swing - na całe ciało! Można robić je dosłownie wszędzie. Polecam pomieszczenia bez lustra. Nic nie ma porównania do ćwiczeń z kettlami i nikt mi nie wmówi, że maszyny są lepsze! Tak więc bierzcie kettle w dłoń i machajcie. Efekty przyjdą szybciej niż myślicie. Pomogą Wam zgubić nadmiar tłuszczu, a także szybko wyrzeźbić całą sylwetkę.

Poniżej przedstawiam filmy, na których zobaczycie poprawne wykonanie. Swingi można robić do wysokości klatki piersiowej, ja robię też do momentu, aż kettle znajdzie mi się nad głową. Ale uwaga! Tylko dla zaawansowanych. Musicie to czuć i bardzo uważać, żebyście sobie nie zrobili tym ćwiczeniem krzywdy, gdy wyślizgnie Wam się z rąk (co prawda mi nigdy to się nie zdarzyło). Najpierw mniejszy ciężar, potem stopniowo zwiększamy.

Przy podnoszeniu kettla z ziemi zróbcie przysiad. Całe ćwiczenie wykonujemy w pół przysiadzie. Nie zapominajcie o tym. Odkładajcie kettle na ziemię również mając ugięte kolana.

 
źródło: youtube.pl


W tym ćwiczeniu pracuje całe ciało! Jeden mały kettle a tyle korzyści! Naprawdę polecam.


 
źródło: youtube.pl

wtorek, 3 września 2013

Trening dzielony. Split.

źródło: tumblr.com
Dzisiaj chciałabym Wam zaproponować alternatywę dla treningu ogólnorozwojowego. Jeśli ćwiczycie już jakiś czas na siłowni, a znudził Wam się trening FBW - full body workout - czyli klasyczny trening na całe ciało albo spędzacie za dużo czasu na jednym treningu, warto zapoznać się z treningiem SPLIT. Może przynieść naprawdę dobre efekty, jeśli będzie się go trenować systematycznie.
  
Plan jest skierowany dla osób średniozaawansowanych albo zaawansowanych. Początkujący powinni najpierw skupić się na technice wykonywanych ćwiczeń. Poza tym na początku FBW przynosi znakomite efekty. Jest to trening bardzo uniwersalny, który sprawdza się zazwyczaj u wszystkich osób, które trenują.








Proponowany podział, z jakim się spotkałam to podział na 5 dni:

  1. Nogi: najlepiej robić je same, bez dodatkowych ćwiczeń na inne partie. Wybieramy 5 albo 6 ćwiczeń, np.:
  • przysiady
  • wykroki chodzone
  • martwy ciąg na prostych nogach
  • wspięcia na palce
  • przysiady bułgarskie
  • przysiady ze sztangą na barkach
  • prostowanie nóg na maszynie
  • uginanie nóg na maszynie
  • wyciskanie nóg na suwnicy


     2. Wolne.

     3. Plecy:
  • martwy ciąg
  • szrugsy
  • wiosłowanie w opadzie ciała
  • podciąganie na drążku
  • podciąganie sztangi w opadzie tułowia

     4. Klatka piersiowa:
źródło: tumblr.com
  • pompki
  • ściąganie drążka do klatki piersiowej
  • rozpiętki
  • wyciskanie sztangi 

     5. Wolne.


     6. Barki:
  • wyciskanie sztangi w górę stojąc
  • unoszenie sztangielki jednorącz bokiem
  • podciąganie sztangi do brody

     7. Ramiona:
  • uginanie przedramion ze sztangą stojąc - biceps
  • uginanie na modlitewniku - biceps
  • podciąganie na drążku podchwytem - biceps
  • pompki odwrotne - triceps
  • wyciskanie francuskie leżąc - triceps
  • pompki na poręczach - triceps

Plan trwa ok. 6-8 tygodni.

SPLIT polega na tym, że dzielimy całe ciało na partie. Zazwyczaj każdą partię mięśniową ćwiczymy raz w tygodniu, ale czasami można spotkać się z odmianami, gdy można ćwiczyć 2 razy w tygodniu daną partię, dzieląc ciało, np.
  • góra - dół
  • przód - tył
Jest doskonały dla osób, które chcą rozwijać masę mięśniową, siłę i wytrzymałość.

Główne założenia:

  • ćwiczymy 3-4 razy w tygodniu, gdy naszym celem jest przybranie masy mięśniowej - 6-12 powtórzeń

duże partie 12-16 serii
małe partie 8-12 serii

  • ćwiczymy 6 razy w tygodniu, gdy naszym celem jest wyrzeźbienie ciała

  • ćwiczymy 3 razy w tygodniu, gdy naszym celem jest nabranie siły - 8-10 powtórzeń


duże partie 10-14 serii
małe partie 6-10 serii


źródło: tumblr.com
Jak łączyć partie mięśniowe?

Treningi 3 razy w tygodniu:

Klatka piersiowa + triceps
Plecy + biceps
Nogi + barki

Klatka piersiowa + Biceps
Nogi + barki
Plecy + triceps
 

Treningi 4 razy w tygodniu:

Klatka piersiowa + biceps
Nogi
Barki + triceps
Plecy

Plecy
Klatka piersiowa + Barki
Biceps + triceps
                                                                                                          Nogi


Propozycje podstawowych ćwiczeń:

- Klatka piersiowa (wyciskanie na ławce poziomej, wyciskanie na ławce skośnej, rozpiętki)


 

- Mięśnie pleców (martwy ciąg, wiosłowanie w opadzie, przyciąganie drążka wyciągu górnego do klatki)


 



- Mięśnie nóg (przysiad tylni, prostowanie nóg na maszynie, uginanie nóg na maszynie, wspięcia na palce, wspięcia na palce na maszynie)


 
  


- Mięśnie naramienne (wyciskanie sztangi stojąc, unoszenie ramion bokiem, unoszenie ramion bokiem w opadzie tułowia)


 



- Mięśnie ramion - bicepsy (uginanie ramion ze sztangą stojąc, uginanie ramion z hantlami siedząc z supinacją, uginanie ramienia opartego o kolano)


 


- Mięśnie ramion - tricepsy (wyciskanie sztangi w wąskim chwycie, francuskie wyciskanie, prostowanie ramienia w opadzie)


 


- Mięśnie brzucha


   
źródło zdjęć: mocni.net


Główne zasady treningu split:

  •  dobieramy odpowiednie partie dzień po dniu - nie ćwiczymy codziennie tych grup, które wzajemnie się angażują, np. poniedziałek klatka, wtorek triceps; podczas ćwiczeń klatki piersiowej uaktywniamy również triceps, więc dobrym rozwiązaniem jest połączenie klatki piersiowej z ćwiczeniami na triceps
  • trenujemy najpierw duże mięśnie - to one uaktywniają mniejsze partie 
  • odpoczywaj - regeneracja jest bardzo ważna; każdy na początku jest zafascynowany treningami, ale warto zrobić sobie wolne, ponieważ mięśnie rosną wtedy, gdy odpoczywają; na każdym treningu powstają mikrourazy, które jeśli się nie zregenerują doprowadzą prędzej czy później do kontuzji
  • mądrze się odżywiaj
  • rozciągaj się po ćwiczeniach