niedziela, 18 stycznia 2015

W napojach gazowanych jest alkohol ?

To miejsce nie jest dla mnie,
Jutro będę już daleko stąd.
Bóg świadkiem, próbowałem
Być tak jak wszyscy, to mój błąd.
Kaftany konwenansów, różańce nieistotnych słów,
Uśmiech skrywa bunt, nie chce być już tu.


Dokąd wiedzie mnie ta droga,
Nie wiem, ale nie zatrzymam się.
Wolę choć chwilę żyć, niż długo ledwie trwać jak martwy cień.



źródło: tumblr.com
Jeden dzień, jeden wieczór i jeden tekst może zmienić wszystko. Odwrócić życie do góry nogami. Mógł sprawić, że znów upadnę albo odwrócę się, nie przejmę się i znów będę udawać, że jestem szczęśliwa. Przemyśleń nadszedł kres. Potrzebowałam jednego... dwóch dni dla siebie. Odcięcia od świata, zajrzenia w głąb siebie i zastanowienia się czego tak naprawdę chcę od życia. Dzisiaj jestem silna i wiem, że nic nie jest w stanie mnie złamać. Nic nie zatrzyma mnie w miejscu, nic mnie nie ograniczy i nic mnie nie zniszczy. Dzisiaj już wiem, że mimo tego, że nadal coś mnie trzyma w przeszłości, magiczna siła pcha mnie do przodu, powoli zlizując rany i pozwalając żyć dalej, nie patrząc na to, co było kiedyś. Rok 2014 dla mnie był rokiem przemian. W zasadzie zaczęło się od 2013 roku i skończyło we wrześniu 2014 roku. To była duża próba dla mnie. Ogromna i chyba największa w życiu. Udało się, zmieniłam się, przeżyłam tyle, że dzisiaj już wolałabym zapomnieć o tym, że to byłam ja, chociaż się nie da. Ile razy powtarzam sobie, że człowiek może bardzo dużo znieść. Że przeszłość i teraźniejszość nas kształtuje. Ludzie i miejsca kształtują naszą osobowość, ale to my mamy w ręku magiczną różdżkę, która zmienia rzeczywistość. Nie chcę uciekać od tego co było, bo wszystko to, co się wydarzyło jest we mnie, jest częścią mnie i pozostanie ze mną na zawsze, do końca życia. Mam nadzieję, że ten Nowy Rok będzie pełen niespodzianek, ale tych pozytywnych. Że każdy dzień przyniesie mi choć jeden maleńki powód, żebym mogła być dumna z tego kim jestem, co robię i gdzie się znajduję.

Do stracenia nie mam nic.
Do odkrycia za to własny ląd.
Nie będzie łatwo
Pokonać muszę swą niewiarę w siebie i opór słów.
Nic się nie zmieni, jeśli dziś
Nie zagram o wszystko albo nic.
Taka okazja może być tylko raz.

Już czas...


Wracając do zdrowia - dzisiaj ciekawostka o napojach gazowanych :)

Czy w napojach gazowanych jest alkohol ?

Jak zobaczyłam to pytanie to aż mnie zmroziło. Nie, żebym nałogowo piła kolorowe napoje gazowe, ale przyznam szczerze - zdarzyło mi się :) Wam zapewne też ! :)

Nawet jeżeli kofeina i cukier są w dalszym ciągu obecne w dużych ilościach w napojach gazowanych, to całkiem nowe badania opublikowane w magazynie 60 millions de consommateurs udowadniają, że większość napojów gazowanych zawiera również... alkohol. Ilości te są naprawdę małe, ale żadna etykietka ich nie wspomina. Zadziwiające!
źródło: tumblr.com
Rewelacje te ujawnia francuski Instytut INC (Institut National de la Consommation), który publikuje raport sporządzony na podstawie badania nad 19 markami napojów, w przeglądzie 60 millions de consommateurs.
 
Opinię tę podziela zresztą ICCR (Chaire internationale sur le risque cardiovasculaire) oraz burmistrz Nowego Jorku, Michael Bloomberg. W rzeczywistości, ten ostatni nawet zaproponował wprowadzenie zakazu sprzedaży napojów dosładzanych w objętości powyżej 0,5l.

Konkluzja z badania przeprowadzonego przez magazyn 60 millions de consommateurs jest dość niepokojąca. Na 19 przetestowanych przez badaczy napojów, 10 zawierało ślady alkoholu. Oczywiście, stężenie to jest naprawdę maleńkie, rzędu 0,001%, z wyjątkiem coli bez cukru marki Sodastream, w  której stwierdzono 0,003% alkoholu.

Etykieta nie informuje !

Jak uważają autorzy badania, alkohol musi służyć, w trakcie produkcji, jako wsparcie dla ekstraktów roślinnych dodawanych do napoju. Problem? Te ślady alkoholu nie są wspomniane na etykietkach tych produktów.

Niektóre produkty jednak w ogóle nie zawierają alkoholu. Chodzi tutaj o napoje sprzedawane pod markami niektórych dystrybutorów: Auchan, Carrefour (classic i  light), Casino, Cora, Leader Price, Leclerc, Super U oraz U-Man.

Mało alkoholu, ale dużo cukru i kofeiny.
 
Autorzy raportu porównali również ilość cukru obecnego w napojach gazowanych i dosładzanych.

źródło: tumblr.com
- Ustaliliśmy, że 100 g fruktozy dziennie jest progiem, powyżej którego zaczyna pojawiać się ryzyko wystąpienia zaburzeń metabolicznych, takich jak cukrzyca - wyjaśniają badacze w 60 millions de consommateurs.

Cola zawiera najwięcej cukru ?

Połowa produktów bez słodzików przekracza próg 100g cukru na litr. A to jest ekwiwalentem 17 kawałków cukru na litr napoju. Rekord w tej dziedzinie dzierży cola - z całą pewnością nie zawiera ona śladów alkoholu, ale przynosi ekwiwalent... 19 kawałków cukru na litr napoju!
Jeżeli zaś chodzi o kofeinę, magazyn 60 millions de consommateurs zapytuje o rolę bardziej stymulującą niż aromatyzującą tego alkaloidu. Powyżej 150mg/l, producenci powinni umieszczać na etykietkach wzmiankę „Wysoka zawartość kofeiny”.



Cola zawiera najwięcej kofeiny ?

Trzy napoje przeanalizowane w badaniu zawierały ponad 100mg/l:
Coca-cola light (118),
Pepsi Max (112) oraz
Pepsi (101), co je sytuuje wyraźnie powyżej fatalnego progu.

W Europie nie istnieje żaden próg dla kofeiny, natomiast w Stanach Zjednoczonych, dawka zalecana wynosi 62,5 mg na dzień dla 7- bądź 9-latka, uprzedzają autorzy raportu.

Europejska rada EUFIC (Europejska Rada Informacji o Żywności, The European Food Information Council), precyzuje, że nadmiar kofeiny może spowodować przejściowe zmiany zachowania u dziecka, takie jak podrażnienie, nerwowość, lęk. 



źródło:
http://www.sciencenews.pl
http://diety.wp.pl/artykul4291_W-napojach-gazowanych-jest-alkohol.html



A Wy jaki macie stosunek do kolorowych gazowanych napojów ? Zdawaliście sobie sprawę, że takie napoje mogą zawierać chociaż odrobinę alkoholu ?




Chcę mieć wszystko albo nic,
Nie będę żyć na pół.
Zmieniam ten kiepski film,
Na piach spod kół.
Żadna korzyść zyskać świat,
A duszę stracić, więc
Ruszam stąd jeszcze dziś.
O wszystko gram, żeby żyć...
 
 

5 komentarzy:

  1. Gazowanego nie tykam z dwóch względów, po pierwsze nienawidzę ich pić, bardzo źle się po nich czuje, nie działają na mnie zbyt dobrze, a z drugiej strony po prostu nie mogę, mój żołądek jest zbyt bardzo wrażliwy na tym punkcie. W dodatku nie miałam pojęcia, że mogą zawierać alkohol ;o

    OdpowiedzUsuń
  2. Precz z gazowanymi;-))!
    Już od 4 lat!
    Zielona herbata, naturalnie wyciskane soki i woda. Z komercyjnych pijam tylko "Multiwitaminę;-))- bez cukru!
    Ostatnio nadrabiam czytanie Twoich wpisów!
    Codziennie mam do tłumaczenia masę nowych słówek i artykułów w ramach pracy;-))!

    OdpowiedzUsuń
  3. A to ciekawostka! :) Wszystkiego dobrego dla Ciebie! Za 2 miesiące wiosna, na pewno będzie piękniej i łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli na dobre mi wychodzi nie picie bąbelków :D

    fitfunmamarun.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. No to tylko czekać, aż jakaś mądra głowa w naszym kraju zechce wprowadzić akcyzę na alkohol w napojach gazowanych :D Mnie również zaskoczyła ta wiadomość. Pytanie, czego nie ma w składzie naszych rzeczy...

    OdpowiedzUsuń