piątek, 18 września 2015

Pływanie na odchudzanie... I nie tylko :) Zalety pływania.

źródło: jejswiat.pl
Biegaczki mają formę.
Joginki równowagę.
Fanki crossfitu siłę. 
Pływaczki mają to wszystko plus boskie ciało.

Przyznam się, że pływania obawiałam się bardziej niż zjedzenia pączka o godzinie 22.00. W końcu zdecydowałam, że nadszedł czas dobrze nauczyć się pływać, żeby bez trudu przepłynąć jeden, dwa, a nawet kilka basenów. Przy okazji dobrze się bawić i wymodelować sylwetkę. Udało się ! Chociaż nie obyło się bez przykrej dolegliwości, którą złapałam na basenie i która zdołała mnie w 99% do niego zniechęcić, ale ten 1 % sprawił, że po dojściu do siebie postanowiłam znów wskoczyć do wody !

Jakie korzyści płyną z pływania i regularnego chodzenia na basen ? Przeczytajcie, a może i Was uda mi się zachęcić do wspólnego wyjścia na basen :) 

Pływanie to jedna z najbardziej bezpiecznych i ogólnorozwojowych dyscyplin sportowych.
Poprawia humor, ogólne samopoczucie, a przede wszystkim kondycję i stan zdrowia. Zaletą jest, że pływać może każdy, bez względu na wiek i stan zdrowia, także te osoby, które szybko łapią kontuzje lub nie mogą uprawiać innych form sportu. Problem ze stawami, kręgosłupem, bóle pleców i inne dolegliwości szkieletowo-mięśniowe są w stanie zniknąć po regularnym uczęszczaniu na basen. Dzięki pływaniu wzmacniamy mięśnie wokół kręgosłupa, poprawiamy postawę, zapobiegamy schorzeniom stawów i kości. Wzmacniamy układ krążenia i układ oddechowy.

Kolejną zaletą pływania jest to, że bez względu na pogodę, można pływać przez cały rok ! Wystarczą tylko dobre chęci i odrobina motywacji.

Im bardziej urozmaicisz swoje pływanie, tym więcej schudniesz. Możesz pływać dwoma stylami, możesz używać deski pływackiej oraz tuby wypornościowej. Według shapefit.com wolniejsze pływanie spala tkankę tłuszczową, szybkie pływanie od 20 do 30 minut nie tylko pozwoli spalić dużo kalorii, ale i zwiększyć swój metabolizm na kilka godzin.

Nie objadaj się po treningu. Badania naukowców pokazują, że niska temperatura wody w basenie bardzo zwiększa apetyt. Warto więc mieć przygotowany jogurt i owoce, aby nie doprowadzić do zjedzenia zawartości lodówki. Tylko Michael Phelps może pozwolić sobie na zjedzenie 12 000 tys. kalorii codziennie, ale on spędza w wodzie codziennie 5 godzin.


Zalety pływania:
  • Wzmaga wydolność kości i mięśni.
  • Sprzyja utrzymaniu ruchowości stawów.
  • Wpływa na prawidłowa postawę i przeciwdziała skrzywieniu kręgosłupa.
  • Polepsza koordynację ruchową i giętkość ciała.
  • Odmładza skórę (dzięki wzmożonemu przepływowi krwi w trakcie ćwiczenia).
  • Wzmożony przepływ krwi wzmacnia naczynia krwionośne mięśni i włókna mięśnia sercowego, które stają się silniejsze, elastyczniejsze i grubsze.
  • Zwiększa objętość oddechową płuc.
  • Podnosi tempo przemiany materii (w trakcie ćwiczeń spalasz niepotrzebne kalorie).
  • Poprawia samopoczucie i stan zdrowia psychicznego oraz poczucie własnej wartości.

Kiedy naukowcy z Indiana University przyjrzeli się osobom rekreacyjnie uprawiającym sport, okazało się, że ci, którzy pływali, mieli więcej beztłuszczowej masy mięśniowej, węższe talie i mniejsze obwody w biodrach.

Sekret pływania tkwi w odciążającym działaniu wody.  
Wystarczy się w niej zanurzyć, by poczuć się lżej i wystarczy trochę popływać, by ważyć mniej. Pokonywanie basenów angażuje niemal wszystkie mięśnie, sprawnie podkręca metabolizm i pozwala wyrzeźbić zgrabną sylwetkę. Woda ma ok. 800-krotnie większą gęstość niż powietrze. Dzięki temu każde odepchnięcie działa jak trening oporowy dla ramion, nóg, bioder czy pośladków.

Spokojnie pływając, przez godzinę spalasz około 500 kcal, i aż 700 kcal, gdy robisz to nieco szybciej.
Oprócz tego, że spalasz kalorie na bieżąco w wodzie, budujesz masę mięśniową, która powoduje, że Twój metabolizm się rozkręca, a kalorie znikają jeszcze długo po wyjściu z szatni i wyschnięciu włosów. Chociaż woda potrafi być okrutna dla tłuszczu, to jednocześnie jest łagodna dla ciała. Twoje stawy będą Ci wdzięczne, jeśli dasz im trochę odpocząć od siły grawitacji. 
 
źródło: zdrowie.gazeta.pl
Przed pójściem na basen pamiętaj jeszcze o jednym. 
Chlor zapewnia czystość wody. Niestety, nie jest to pierwiastek przyjazny włosom – wysusza je i może zmniejszać trwałość koloryzacji. By tego uniknąć, przed pływaniem zamocz głowę pod prysznicem, dzięki temu wilgotne już włosy mniej nasiąkną chemią z basenu.
Przekonaj się też do czepka. Ten wróg wszystkich fryzur jest Twoim sprzymierzeńcem w walce o lśniące pasma. Po treningu starannie opłucz lub najlepiej umyj włosy. Jeśli pływasz często, sięgaj po kosmetyki neutralizujące chlor.

Pływanie to świetny trening całego ciała, który nie obciąża Twoich stawów i pozwala spalić mnóstwo kalorii. 

Poza tym pływając, rozciągasz i wydłużasz swoje ciało. Earl Walton, instruktorka pływania i właścicielka nowojorskiego klubu sportowego Tailwind Endurance, podaje 4 powody, dla których poleca pływanie każdemu:

1. Cross-Trening
„Pływanie to niskoobciążeniowy trening, który polecam zarówno biegaczom czy miłośnikom siłowni jak i każdemu, kto musiał nieco zwolnić z powodu nadmiernego obciążenia stawów biodrowych, kolanowych lub skokowych”.

2. Trening mięśni brzucha
Pływanie może wzmocnić Twoje ramiona, nogi, plecy i mięśnie pośladków, to oczywiste. Mniej oczywiste jest to, że pływanie to także świetny trening mięśni głębokich. 
„Woda jest 724 razy gęstsza niż powietrze i powoduje stały opór, który zmusza do większej pracy całe Twoje ciało” – wyjaśnia Walton. Mięśnie głębokie, które są jakby podstawą Twojego ciała stają się dzięki temu mocniejsze.

3. Mocniejsze serce
Pływanie to także świetny trening aerobowy. Zmusza Twój organizm do nauczenia się nowych sposobów oddychania – nie da się pływać, nie zanurzając głowy. „Poprzez pogłębianie każdego oddechu, zmuszasz płuca i serce do bardziej wydajnej produkcji tlenu. Więc Twoje mięśnie sercowe stają się mocniejsze”.
 
źródło:rude-and-ginger.blog.pl

4. Pokonywanie własnych słabości
Pływanie może Ci dodać mnóstwo pewności siebie. Uczenie się i doskonalanie nowej umiejętności pokonuje strach związany z potencjalnym ryzykiem. „Ustanowienie sobie celu, np. przepłynięcia 25 metrów (standardowa długość basenu) ileś razy lub nawet jeden raz na początek, może być doświadczeniem zmieniającym życie – zdradza Walton. – Jako trenerka pływania widziałam to już niejednokrotnie i uważam, że tego typu zadowolenie z pokonania własnych słabości to chyba największa zaleta pływania”.


Do wyjścia na basen wystarczą kostium, czepek i okularki. Plus dobry plan, jak zacząć, żeby za szybko nie skończyć.
Dlatego pływamy spokojnie, dzielimy trening na krótsze segmenty, mieszając style i robiąc przerwy na uspokojenie oddechu. Jeżeli wchodzimy do basenu po długiej przerwie, przez pierwsze 2 tygodnie robimy wolno i swobodnie 4 długości basenu, odpoczywamy do unormowania oddechu i powtarzamy ten cykl 5-10 razy.
I najważniejsze: jeśli mamy jakiekolwiek trudności lub wątpliwości, zgłośmy się do instruktora lub ratownika. Ale do tego chyba namawiać nie trzeba ;)

źródło: http://womenshealth.pl

A jak jest u Was z pływaniem, czy lubicie pływać, jak często chodzicie na basen ? 
Jestem ciekawa Waszych opinii ! :)
  

27 komentarzy:

  1. Ja właśnie wróciłam do pływania po wielu latach przerwy i bardzo to lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to piąteczka, tak samo mam - 5 lat nie pływałam, ale wróciłam do tego od wakacji :)

      Usuń
  2. U mnie z pływaniem to raczej sezonowo, choć największy wpływ mają na to finanse. W tzw.: międzyczasie są inne zajęcia rekreacyjno-sportowe, stąd ta okresowość w pływaniu. Już nadchodzi sezon na basen..tak, tak na jesień i zimę, to mój czas. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham pływać, choć już dawno mnie na basenie nie było. Chyba włączę z powrotem do planu treningowego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. W semestrze zimowych chodziłam na basen, nie było to jakieś przyjemne, ale co nieco dało :) Mieliśmy nawet test na ilość przepłyniętych basenów w ciągu danego czasu, ale nie pamiętam swojego rekordu. Pamiętam, że byłam z siebie dumna.
    /meainsolita.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Od początku roku szkolnego staram się być z córką na basenie 2x w tygodniu. Po prawie miesiącu muszę przyznać, że ta forma aktywności jest jak dla mnie najlepsza. Świetnie się czuję, robię to z przyjemnością czego nie mogę powiedzieć o ostatnich miesiącach walki z samym sobą na siłowni. Polecam wszystkim

    OdpowiedzUsuń
  6. W pływaniu jest super to, że nie obciąża stawów. Dzięki temu mogłam pływać zanim zoperowano mi kolano i była to jedyna możliwa aktywność fizyczna.
    Teraz choć mogę odrobinę więcej i tak powrócę do pływania. Ma ono zbyt dużo zalet i sprawia mi za dużo przyjemności żebym z tego zrezygnowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Każda forma aktywności fizycznej wpływa na odchudzanie dodatkowo dobrze zbilansowana dieta i można wypracować wymarzoną sylwetkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jako dziecko strasznie lubiłam pływać i pluskać się w wodzie nad jeziorem. I w dalszym ciągu kocham morze i uwielbiam nad nie jeździć. Chociaż muszę przyznać, że z czasem mój zapał do pływania osłabł :( Chyba muszę na nowo pokochać pływanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam pływać, świetnie czuję się w wodzie :) mam jednak słabą kondycję i niestety po kilku minutach nie mam już jak zaczerpnąć oddechu. Zamierzam jednak nad tym popracować :) świetna, treściwa notka. Zostaję na dłużej.
    Założyłam dzisiaj bloga. Chciałabym Cię zaprosić.
    better-for-myself.blogspot.com

    :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Własnie w ciąży mam zamiar całe 4 miesiące chodzić na basen :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś przepływałam 2000 metrów, niemal co dzień! Tak to prawda kocham wodę, ale potem zostałam mamusia i basen oraz wszystko trafił szlag. Od niedawna wróciłam do ćwiczeń, na razie nie pływam, ale bardzo bym chciała. Faktycznie bardzo szybko się chudnie po basenie, szczególnie gdy się pływa dystansowo, coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
  12. O tak, to trzeba przyznać, pływanie to sport bardzo "prozdrowotny". Według mnie idealnie wchodzi po siłowni taki basenik (ale oczywiście mówimy tutaj o rekreacyjnym pływaniu, bo na zmęczeniu jak zaczniemy się forsować, to może być niebezpiecznie). :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Twój blog! Rewelacyjny,ciekawy i takiiiii...inspirujący! Czas na trening!:) Pozdrawiam Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uczyłam się kiedyś pływać ale zupełnie mi to nie wychodzi chociaż chciałabym :) U mnie w pracy spora część kolegów i koleżanek chodzi na basen i strasznie im zazdroszczę tej umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pływanie jest jedną z ciekawszych form rekreacji choć nie przyniesie ona takich rezultatów jak dobrze ułożona dieta oraz odpowiedni trening.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo miło się to czyta ;) http://czarymery.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Mimo całkiem rozwiniętej formy (dzięki "fitnessom", siłowni, wycieczkom rowerowym) przy pływaniu szybko się męczę. Technika zapewne pozostawia sporo do życzenia. Z każdą wizytą na basenie jest jednak lepiej. Po pływaniu czuję się bardzo odprężona :) Polecam!

    www.100club.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny wpis. Ja podchodziłam do nauki pływania kilka razy. W końcu przełamałam swój strach i nauczyłam się pływać. Teraz pływanie to dla mnie urozmaicenie codziennego treningu, czyli biegania, ale również sposób na relaks.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja zacząłem pływać ze względu na moje stawy, który podczas biegania bardzo cierpiały. Jeśli ktoś ma taki problem to gorąco polecam basen:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pływać mocne interwały czy raczej spokojnie przez 45-60 min ale ciągle. CO lepsze na redukcje tkanki tłuszczowej ?

    OdpowiedzUsuń
  21. Pływanie doskonale poprawia wydolność organizmu oraz pomaga w harmonijnym rozwoju wszystkich partii mięśni. Może też być bardzo dobrą formą aktywności w dniu potreningowym. Oczywiście pod warunkiem doboru odpowiednich obciążeń.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam problemy z plecami i muszę przyznać, że odkąd regularnie pływam to zdecydowanie lepiej się czuję. Mniej mnie wszystko boli i nawet lepiej mi się oddycha. Choć dużo tez zrobiła zmiana materaca. Regularne pływanie i materac ortopedyczny to idealne połączenie. Przy czym nie można się zniechęcać na początku, bo na samym początku to bywa nawet gorzej, bo mięśnie się budzą. Potem już z górki. Polecam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pływanie pomaga naprawić całkiem rozwalony kręgołup!

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba nie ma bardziej uniwersalnego i mało inwazyjnego treningu ponad pływanie. Zajęcia na basenie pozwalają nam harmonijnie rozwijać wszystkie mięśnie a jednocześnie nie obciążają stawów!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja chodzę raz w tygodniu popływać sobię, do tego siłownia, ćwiczenia i forma jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Blog bardzo fajny, my również mamy bloga o podobnej tematyce:)
    Co do postu my ćwiczymy pływanie w klubie już od najmłodszych lat. Mamy zamiar napisać o naszych osiągnięciach i początkach na basenie więc serdecznie zapraszamy do odwiedzin na naszego bloga:)Post naprawdę bardzo przydatny:) Pozdrawiam i zapraszam do nas:)
    protistskitchen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń