niedziela, 12 stycznia 2014

Push ups - tajemnica robienia pompek. Konkurs!

źródło: tumblr.com
Podczas ostatnich miesięcy treningów nauczyłam się, że znienawidzone ćwiczenie staje się często ćwiczeniem ulubionym. Wiele ćwiczeń, takich jak burpees, podciąganie na drążku czy pompki zawsze stanowiły dla mnie wyzwanie. Nie dość, że były to ćwiczenia ciężkie, to w dodatku po prostu ich nie lubiłam. Z nadzieją patrzyłam w przyszłość, mając nadzieję, że kiedyś może uda mi się zrobić prawdziwą pompkę. Dzisiaj - burpees robię bez problemu na każdym treningu, a pompki po prostu polubiłam. I to nie damskie, chociaż jak brakuję sił to kończę na kolanach, ale te prawdziwe, klasyczne push ups :)

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jak wiele wariantów zwykłych pompek możemy znaleźć. Istnieje wiele odmian, ale wszystkie działają na górne partie mięśni, przede wszystkim klatkę piersiową i tricepsy. Jeśli klasyczne pompki nie stanowią już dla Was problemu możecie iść krok dalej, wykonując pompki diamentowe czy hinduskie. 
Podczas wykonywania klasycznych pompek pracuje klatka piersiowa, przy węższym ułożeniu dłoni, przy tzw. pompkach diamentowych - dłonie złożone pod klatką piersiową i łokcie prowadzone przy tułowiu - pracują przede wszystkim tricepsy. 
Możemy również wykonywać pompki na poręczach, pompki odwrotne, czy klasyczne z nogami opartymi na krześle.
 
1. Pompki klasyczne - rozstaw rąk na szerokość barków, chociaż każdy odruchowo przyjmuje najwygodniejszy dla siebie rozstaw (zależy od siły ramion i klatki).
 
2. Pompki z szerokim rozstawem rąk - im szerzej rozstawimy ręce tym bardziej będzie pracowała klatka piersiowa (mięsień piersiowy większy i mniejszy).
 
3. Pompki z wąskim rozstawem rąk - im węziej ustawimy ręce tym bardziej będą pracowały ramiona (mięsień trójgłowy ramienia). Dodatkowo takie pompki podkreślają sam środek klatki - chodzi mi tu o okolicę mięśnia piersiowego większego położoną przy mostku - ona pracuje najmocniej przy tym ćwiczeniu.
4. Pompki na poręczach - powszechnie znane ćwiczenie, wzmacnia szczególnie dolną część klatki piersiowej. Oczywiście, analogicznie do 2 i 3 wariantu rozstaw poręczy ma tu znaczenie. Im są one bliżej tułowia tym bardziej pracują ramiona, im dalej tym bardzie pracuje klatka.
źródło: tumblr.com

5. Pompki pogłębione - wykonywane jak w pozycji klasycznej, z tą różnicą, że ruch zachodzi w większym zakresie, przez co ćwiczenie bardziej oddziałuje na mięsień i angażuje go już w skrajnym rozciągnięciu. Wystarczy tylko podłożyć coś pod nasze 3 punkty podparcia (prawa ręka, lewa ręka i stopy). Można ćwiczyć na stabilnych taboretach. 
6. Pompki z nogami wyżej - podobnie jak wariant 5, podkładka jedynie pod nogami, tak żeby linia tułowia była wyraźnie skośna, skierowana głową w dól. Ćwiczymy dzięki temu wariantowi głównie górną część klatki.

7. Pompki na pięściach - wpływają na „wyrównanie” pięści i zawsze zmieniają w jakiś sposób pracę mięśni ramion i przedramion.

8. Pompki na palcach - wzmacniają siłę mięśni krótkich palców i mięśni rąk oraz przedramion.

9. Pompki z klaśnięciem - dosyć popularny wariant wykorzystujący zasadę tzw. reaktywnego napięcia mięśni. Gdy opuścimy się w dół, aby udało się nam wykonać ćwiczenie musimy silniej niż zwykle i szybciej (czyli z większą mocą) wypchnąć się do góry, aby dać rękom czas na dotknięcie się w powietrzu i ponowne rozstawienie aby ochronić się przed upadkiem. W momencie, gdy po klaśnięciu nasze ręce dotykają z powrotem podłoża, muszą zahamować opadający tułów, co wyzwala w mięśniach maksymalne napięcie - muszą one przeciwstawić się sile, która je rozciąga (czyli tej sile z jaką tułów opada w dół). Pracują one w tzw. skurczu ekscentrycznym, który jest dla samego mięśnia „trudniejszy” niż zwykły skurcz koncentryczny (tu mięsień skraca swoją długość).
 
źródło: tumblr.com
10. Pompki z obrotem - ćwiczymy w pozycji klasycznej, z tą różnicą, że wypchnięcie wykonujemy na tyle silnie i szybko, aby podczas krótkiego oderwania rąk od powierzchni móc wykonać skręt w płaszczyźnie równoległej do podłoża, jednocześnie zachowując prostą linię ciała (obrotowi podlegają przecież także nogi - cały czas są one w linii tułowia). Pompki te wymagają dużo ćwiczeń, dochodzi tu kwestia nie tyle samej siły (m.in. mięśnie skośne brzucha), ale przede wszystkim koordynacji.

11. Pompki z niesymetryczną pracą rąk - pompki te wykonujemy przesuwając środek ciężkości raz na jedną, raz na drugą stronę. Oczywiście cały czas obie ręce pracują i dotykają podłoża, z tym że jedna wykonuje w danym momencie większą, a druga mniejszą pracę. Również istotna jest tu koordynacja. Największe przesunięcie środka ciężkości ma miejsce w największym opadzie tułowia. Przy prostowaniu rąk przesuwamy środek ciężkości do środka, aż w pozycji wyprostowanych rąk jest on umieszczony symetrycznie.
12. Pompki z unoszeniem nóg - nogi unosimy naprzemiennie, zginając je (a w zasadzie prostując w stawie biodrowym). Maksymalne uniesienie nogi ma miejsce podczas maksymalnego opadu tułowia. Wraz ze stopniowym wypychaniem, czyli prostowaniem rąk noga powraca do pozycji wyjściowej. Tu następuje zmiana nogi.
13. Pompki ze skrętem tułowia - wykonywane jak w pozycji klasycznej z tą różnicą, że podczas prostowania rąk wykonujemy skręt tułowia (np. w prawo) i jednocześnie odrywamy prawą rękę od podłoża. Oderwana od podłoża ręka pomaga nam jakby wykonać skręt - prowadzimy ją prostą w łokciu pod kątem prostym do tułowia. Wodzimy za nią wzrokiem. Ręka ta wykonuje ruch w płaszczyźnie prostopadłej do podłoża. Angażujemy tym ćwiczeniem nie tylko mięśnie skręcające tułów, ale również mięśnie grzbietu. Po wykonaniu skrętu (w prawo) wracamy do pozycji wyjściowej (czyli wykonujemy skręt w stronę przeciwną - w lewo) i jednocześnie opadamy w dół, podpierając się już na dwóch rękach. 
źródło: tumblr.com
Podczas kolejnego prostowania rąk zaczynamy skręt w stronę przeciwną niż poprzednio, czyli w lewo. Odrywamy lewą rękę, itd. Oczywiście stopy cały czas trwania pompki mają kontakt z podłożem. 
14. Pompki na jednej ręce - ćwiczenie dla zaawansowanych, dosyć trudne. Różnie wykonywane. Ćwiczymy szeroko rozstawiając nogi (które wraz z jedną ręką tworzą 3 punkty podparcia niezbędne dla zachowania równowagi - taki odwrócony trójkąt, jak w zwykłych pompkach; ręka, ręka, nogi). Wolna ręka na pośladku.
15. Pompki przy ścianie
Ciekawym ćwiczeniem są również pompki hinduskie. Są bardziej dynamiczne. Doskonale poprawiają ogólną kondycję - wytrzymałość, elastyczność, szybkość i ogólną formę całego ciała.
pompki hinduskie (źródło: tumblr.com)


Tak jak hinduskie przysiady, pompk
i te od dawien dawna były stosowane przez hinduskich zapaśników w celu wzmocnienia górnej partii ciała i poprawienia kondycji. Różnica między zwykłymi a hinduskimi pompkami polega na tym, że w tym drugim przypadku obciążenie ciała przepływa wzdłuż ciała jak fala.

Jak je wykonywać?

Pompki hinduskie wykonuje się podobnie, jak zwykłe, lecz z nieco innej pozycji wyjściowej, gdyż nogi powinny być szeroko rozstawione, a biodra uniesione wysoko do góry. Teraz zegnij łokcie i obniż ciało aż do pozycji podobnej, jaką osiągasz przy zwykłych pompkach - klatka piersiowa i biodra powinny niemal dotykać ziemi. Przy tym ćwiczeniu wykonaj płynny ruch całym tułowiem, co pozwoli na uruchomienie dodatkowych partii mięśni i tym samym, ćwiczenie stanie się o wiele bardziej efektywne.

O czym pamiętać?

1. Nogi powinny pozostać wyprostowane przez cały czas wykonywania pompek.

2. Ćwiczenie zacznij z głową schyloną, możesz patrzeć w kierunku stóp. Następnie zegnij łokcie, jak przy zwykłych pompkach.

4. Powróć do pozycji wyjściowej: nie zginając łokci, unieś biodra wysoko do góry.

Powtórz ćwiczenie  tyle razy, ile możesz. Pamiętaj, by się nie forsować. To ćwiczenie tylko pozornie jest bardzo proste, ma jednak znakomity wpływ na siłę, wytrzymałość i elastyczność kręgosłupa, ramion i bioder.
3. Płynny ruch tułowia zakończ z uniesioną głową, wyprostowanymi łokciami i plecami wygiętymi w łuk. Biodra powinny niemal dotykać ziemi.
źródło: tumblr.com

Hindu push-ups to ćwiczenia, które w przeszłości były wykonywane przez hinduskich zapaśników do równomiernej budowy siły, wytrzymałości oraz kształtowania górnych i dolnych partii ciała. Do dziś to ćwiczenie jest popularne wśród wielu sportowców, body builderów oraz zapaśników, a dla przeciętnego "zjadacza chleba" stanowi doskonałą alternatywę dla tradycyjnych i często monotonnych ćwiczeń.

Technika hinduskim pompek jest prosta, natomiast trzeba włożyć nieco uwagi, aby się jej nauczyć. Całość opiera się o 6 pozycji, składających się na pompkę - należy płynnie przechodzić od jednej do kolejnej.
 
 
 
 
 
KONKURS
 
Do wygrania 1 opakowanie produktu bioENER mix firmy Sensilab
 
w składzie którego znajdziemy sproszkowany korzeń Maca, zieloną herbatę, ekstrakt z owoców aceroli, witaminę C oraz guaranę - ekstrakt z nasion. Opakowanie zawiera 10 saszetek.
 
źródło: sensilive.pl
 
Produkt jest w postaci proszku może być przyjmowany razem z jogurtem, sokiem, muesli lub innym pożywieniem. Jak sama nazwa wskazuje, produkt poprawia koncentrację, eliminuje zmęczenie, dzięki zawartości guarany, która stopniowo uwalnia się w organizmie i działa rewelacyjnie, lepiej niż kawa, posiada wiele witamin i minerałów. Dzięki zawartości owoców aceroli, wisience z Barbadosu, posiada sporą dawkę witaminy C. Jeden owoc aceroli ma tyle witaminy C co jeden kilogram cytryn :) 
Sproszkowany korzeń maca dostarcza nam aminokwasów, węglowodanów i cennych składników, które wspomagają funkcjonowanie organizmu. Jedno jest pewne - ten produkt bardzo wzmacnia organizm.
 
Co wystarczy zrobić, żeby otrzymać suplement?
  1. Dodać do obserwowanych bloga.
  2. Polubić stronę workoutbodyattack na Facebook'u.
  3. Zgłosić w komentarzu chęć wzięcia udziału w akcji. 
Konkurs trwa do 18 stycznia 2014 r. 
Zwycięzca konkursu zostanie ogłoszony w niedzielę 19 stycznia 2014 r.

Więcej na blogu: bioENER mix
 
 

czwartek, 9 stycznia 2014

Budowanie masy mięśniowej u kobiet. Dieta i trening. Testosteron?

źródło: tumblr.com
Coraz częściej ze wszystkich stron docierają do mnie niepokojące sygnały i obawy kobiet, które po prostu boją się zacząć ćwiczyć: "będę wyglądać jak anorektyczka", "będę miała żyły na wierzchu", "nie chcę wyglądać jak kulturystka", "no takich mięśni to ja nie chcę mieć". Kobiety, które czytają tego bloga albo które czytają i znają mnie osobiście wiedzą ile czasu trenuję siłowo. Wiedzą też doskonale jak wyglądam obecnie i jak wyglądałam kiedyś. Wiedzą jak trening siłowy może poprawić sylwetkę. Ba! Zmienić ją nie do poznania. Jestem tego żywym przykładem. Otóż moje drogie - nie zrobicie sobie krzywdy ćwicząc siłowo. Nie będziecie wyglądać jak kulturystki. Nie będziecie mieć mięśni, które będą prześwitywać przez sukienkę. Na pewno nie dokonacie tego, ćwicząc sobie amatorsko w domku bez obciążenia lub z hantelkami ważącymi 4 kg, a nawet wykonując ciężkie treningi na siłowni. I nie, nie będziecie wyglądać jak mężczyźni po pół roku treningów. Bo domyślam się, że większość z Was te treningi odłoży w kąt po kilku miesiącach z braku wiedzy, a co za tym idzie z braku efektów, do czego nie namawiam. Te, które ćwiczą dłużej, tygodniami, miesiącami, latami, wiedzą już jak chcą wyglądać i mają swój cel. Podobają im się przebijające przez skórę mięśnie i chcą więcej. Uwierzcie mi, to uzależnia :) To tak zwani doświadczeni zawodnicy. Wiedzą, czego chcą. Na wysportowane, często umięśnione ciało, zerkają z podziwem i nawet jeśli nie jest to ich sylwetka marzeń, zawsze chwalą. Wiedzą ile pracy musiało to kosztować, ile treningów i ile wyrzeczeń, dni, tygodni i miesięcy trzymanej diety. Natomiast osoby, które rozpoczynają swoją przygodę z ciężarkami, boją się, krytykują, dziwią. Moje Panie - trochę więcej zadowolenia z życia, optymizmu i dystansu. Nie zrobicie sobie krzywdy. Macie lustra, widzicie się codziennie. Jeśli cokolwiek dzieje się niepokojącego z Waszym ciałem, zmieńcie nawyki. Albo żywieniowe albo treningowe i problem z głowy. Te, które nie robią nic, a chciałyby i nadal się boją - powinny najpierw przeczytać ten wpis. Enjoy!

Proces rozwoju, a przede wszystkim budowy mięśni u kobiet jest niezwykle trudny, wbrew panującym poglądom. Przyczyn możemy szukać podstaw fizjologii procesu dojrzewania. Testosteron u mężczyzn ma bardzo silne działanie anaboliczne. "Przyczynia się przede wszystkim do rozbudowy masy mięśniowej oraz zmniejsza ilość tłuszczu w tkankach. Mężczyźni są więc niezwykle dobrze przygotowani na rozwój siły i umięśnienia, czego niestety nie można powiedzieć o kobietach. Fizjologia organizmu kobiet jest zupełnie inna. W okresie pokwitania, w gruczołach płciowych młodych dziewcząt rozpoczyna się proces intensywnej produkcji estrogenów hormonów, które mają jednak zupełnie inny wpływ na ciało, niż męski hormon testosteron. Ich głównym zadaniem jest stymulacja rozwoju i podtrzymanie żeńskich cech płciowych. Wykazują niezwykle słabe działanie anaboliczne na rozwój tkanki mięśniowej, a ich wysoki poziom sprzyja odkładaniu tłuszczu i zatrzymywaniu wody w tkankach. Tak więc, zwiększona zawartość estrogenów w organizmie kobiety oraz bardzo niski poziom testosteronu (około jednej setnej poziomu obecnego u mężczyzn) powoduje, iż kobieta nigdy nie będzie w stanie wypracować atletycznej sylwetki z potężnymi, twardymi mięśniami.  

Czym w takim razie wytłumaczyć często wręcz wynaturzone ciała zawodowych kulturystek?
źródło: tumblr.com
Otóż niemożność rozwoju znacznego umięśnienia, zmusza większość profesjonalnych zawodniczek do używania dopingu w postaci sterydów anabolicznych. Sztucznie wprowadzane do ciała kobiety pochodne hormonów męskich, choć przyczyniają się do znacznego wzrostu masy mięśniowej, to zakłócają jednak delikatny system hormonalny, co prowadzi często do poważnych i nieodwracalnych efektów ubocznych. Dlatego też nie propagujemy kulturystyki jako sportu, lecz jedynie jako dodatkową formę aktywności ruchowej nadającą ciału jędrność, sprężystość i ogólne wzmocnienie. Mimo, iż ciało kobiet jest silnie zdeterminowane przez swój wewnętrzny układ hormonalny, to nie oznacza jednak, iż nie mogą one czerpać z treningu siłowego licznych korzyści."
 
Testosteron jest jednym z hormonów androgennych odpowiedzialnych za anabolizm w organizmie. To właśnie testosteron odpowiedzialny jest za męskie cechy, np. nadmiar włosów, zwłaszcza na twarzy, głęboki głos, zwiększanie masy mięśniowej.

Kobiecym 'odpowiednikiem' testosteronu jest estrogen. Podstawowym problemem kobiet, które ciężko pracują nad uzyskaniem upragnionej wagi i sylwetki, jest skupianie się na przekonaniu, że ciężki trening siłowy doprowadzi do zbudowania gigantycznej masy mięśni i ciężkiej męskiej sylwetki.


Chciałabym przekonać Was, że nie jest to możliwe.


Czy ćwiczenia siłowe mogą wspomagać odchudzanie?

Większość kobiet poszukuje metod umożliwiających redukcję wagi ciała. Wiadomo, że jedyną rozsądną drogą do uzyskania trwałych efektów jest połączenie aktywności fizycznej z właściwym sposobem odżywiania. Najdoskonalszą formą ruchu wspomagającą proces spalania tkanki tłuszczowej są odpowiednio dobrane ćwiczenia aerobowe (tlenowe). 

źródło: tumblr.com
Ćwiczenia z obciążeniem, mimo iż nie należą do zasadniczych wysiłków powodujących spalanie tkanki tłuszczowej, mogą mieć jednak ogromne znaczenie wspomagające ten proces. Pod wpływem ich stosowania dochodzi do bardzo silnego pobudzenia współczulnego układu nerwowego, oraz zwiększonego wydzielania adrenaliny, noradrenaliny, a także hormonu wzrostu i testosteronu. Wszystkie te hormony wykazują silne działanie w obrębie tkanki tłuszczowej, powodując szybki jej rozpad i umożliwiając tym samym późniejsze wykorzystanie jej zasobów w powysiłkowej przemianie materii. Żaden inny typ stosowanych ćwiczeń nie potęguje bardziej tych reakcji, niż ćwiczenia z progresywnym obciążeniem. W rezultacie stosowania ćwiczeń siłowych, pobudzeniu ulega także złożony system enzymatyczny. Aktywność swoją zwiększają nie tylko enzymy odpowiedzialne za proces degradacji komórek tłuszczowych, ale również te, biorące bezpośredni udział w syntezie włókien mięśniowych. Nasilenie tych reakcji powoduje ogólny wzrost stosunku masy mięśniowej do tkanki tłuszczowej, co w znaczący sposób podnosi przemianę materii i nasila proces spalania kalorii. Zachowanie odpowiednich proporcji między tkanką mięśniową i tłuszczową w ogólnej masie ciała jest niezwykle ważne. Przeciętny człowiek po ukończeniu 20 lat, w ciągu każdej następnej dekady traci ok. 4 kg mięsni. Tworzące się wówczas ubytki tkanki mięśniowej, bez trudu uzupełniane są szpecącą tkanką tłuszczową. I mimo, iż często ku naszej radości waga ciała przez wiele lat pozostaje bez zmian, to jednak z wiekiem traci ono swoją jędrność i elastyczność, staje się bardziej obwisłe i mniej atrakcyjne. Dla wielu kobiet oznacza to nieuchronne symptomy procesu starzenia, a tym czasem to nie tyle oznaki starości, co po prostu zaniedbania!


Co więcej ćwiczenia kulturystyczne okazują się jednym z najlepszych sposobów na "zatrzymanie" biologicznego zegara. Spowodowane jest to nie tylko tym, iż powodują one wzrost masy mięśniowej, zapobiegając utracie jędrności ciała, ale także mają ogromny wpływ na hamowanie wewnętrznych procesów starzenia. Pod wpływem ćwiczeń siłowych aktywizacji ulega naturalny system przeciwutleniaczy, co zapobiega powstawaniu szkód wywołanych działaniem wolnych rodników, które w obecnych czasach uważane za główną przyczynę procesu starzenia.

Niestety kobiety używające zastrzyków z testosteronu / sterydów są narażone na wykazywanie męskich cech, czyli wzrost włosów na twarzy i klatce piersiowej, zwiększenie masy mięśni, zmianę umiejscowienia tkanki tłuszczowej, pogłębienie głosu i innych efektów. Wniosek jest prosty. Jeśli nie dostarczasz zewnętrznie hormonów do swojego organizmu to od samego podnoszenia ciężarów nie jesteś w stanie urosnąć do gigantycznych rozmiarów.
To nie znaczy, że nie zdobędziesz mięśni! Znaczy tylko to, że nie zdobędziesz takich jak mężczyzna. Zamiast tego będziesz stonowana i zgrabna.

Regularny trening z obciążeniem zapewnia także zdolność do lepszego opanowania stresu

źródło: tumblr.com
Efekt ten łączy się ze zwiększonym usuwaniem z krwi kortyzolu - hormonu stresu, a także z silnym wydzielaniem endorfin substancji uspokajających i zmniejszających wrażliwość na ból.

Kulturystyka to nie tylko sport, to przede wszystkim styl życia zapewniający wspaniały wygląd, zdrowie i doskonałe samopoczucie. Większość kobiet w poszukiwaniu bezwysiłkowych metod poprawy własnego wizerunku, decyduje się na wszelkiego typu zabiegi plastyczne, liftingi, masaże, stosowanie preparatów wyszczuplających. Tymczasem nie na wiele się zdają metody powierzchownych zmian, bowiem proces kształtowania wszelkich przemian fizycznych, umysłowych czy emocjonalnych rodzi się wewnątrz naszego ciała. Tak więc wbrew panującym obawom i poglądom, regularny wysiłek siłowy jest jak dotąd jedną z najlepszych metod treningu korygującą kształt kobiecego ciała. Oprócz tego służy także poprawie zdrowia, zwiększaniu sprawności fizycznej i psychicznej. Kobieta zdobywając to wszystko, zdobywa piękno, wdzięk i urodę. Świadoma zaś swej atrakcyjności wyrabia w sobie szacunek do samej siebie oraz zwiększa poczucie własnej wartości. Wówczas to, poszukiwanie cudownych diet, pokładanie nadziei w wynalazkach przemysłu kosmetycznego czy operacje plastyczne, z całą pewnością okażą się drogą prowadzącą donikąd. 
 

Teoria na temat spalania tłuszczu lub tonowania konkretnej części ciała. 
Do tonowania potrzebne są dwa składniki: tkanka tłuszczowa - tłuszcz podskórny i tkanka mięśniowa. Jeśli chcemy uzyskać bardziej stonowany wygląd, musi dojść do redukcji tkanki tłuszczowej i wzrostu masy mięśniowej. Ludzie często mają problematyczne rejony, z których tłuszcz znika na samym końcu. U kobiet tymi rejonami zwykle są: biodra, uda i ręce. Nie można zbyt wiele poradzić na ten temat. Trzeba po prostu kontynuować proces chudnięcia. Redukcja tkanki tłuszczowej zachodzi, gdy u danej osoby pojawia się deficyt kalorii. Deficyt zdarza się w dwóch przypadkach: przy zmniejszeniu ilości spożywanych kalorii lub przy zwiększeniu ilości wykonywanych ćwiczeń. Trening oporowy używany jest do budowania i utrzymywania tkanki mięśniowej, a trening cardio jest jednym z narzędzi stosowanych do wytworzenia deficytu kalorii. Redukcja spożywanych kalorii i zwiększenie ilości ćwiczeń powodują spalanie tłuszczu stopniowo na całym ciele.

Utrata kobiecości.
Na początek sprostujmy pewną wątpliwość. Jeżeli widoczny, lekki zarys mięśni, delikatne mięśnie brzucha, widoczna różnica pomiędzy barkami, a bicepsem lub widoczne i kształtne mięśnie pośladków według Ciebie nie są kobiece, to po raz kolejny spróbuję Cię do niego przekonać. Aby uzyskać sukces w dążeniu do upragnionej sylwetki, trzeba polubić sam proces. W dzisiejszych czasach kulturystyka sprawiła, że kobiety wyglądają bardziej męsko niż większość mężczyzn. Teoria, że podnoszenie ciężarów sprawi, że kobieta będzie napakowana i nabierze męskiego wyglądu jest całkowicie nieprawdziwa.

Muszę powiedzieć, że tak naprawdę trening z obciążeniem był łatwy. Trudniejsze było pochłanianie końskich ilości jedzenia, ponieważ potrzebny jest zapas kalorii, by możliwy był przyrost mięśni. Kobiety nie zmuszają się do jedzenia przypadkowo. Ogromne przyrosty mięśni nie są czymś, co pojawia się znikąd. Naprawdę trzeba tego chcieć. Można spokojnie powiedzieć, że dla większości ludzi budowanie masy mięśniowej jest znacznie trudniejsze niż utrata tkanki tłuszczowej.

źródło: tumblr.com
Unikanie ćwiczeń na klatkę piersiową.
Kolejnym popularnym mitem jest teoria, że kobieta nie powinna wykonywać ćwiczeń na klatkę piersiową, ponieważ „skurczy się jej biust”. Kobiece piersi to miejsce, w którym tłuszcz odkłada się tak samo jak w innych rejonach ciała. Biust zacznie się kurczyć, gdy ogólna ilość tkanki tłuszczowej w całym ciele ulegnie redukcji. Trening oporowy klatki piersiowej nie zmniejszy biustu. Tak naprawdę może on sprawić, że biust będzie wydawał się większy oraz stymulować rozrost mięśni klatki piersiowej. Większe mięśnie piersiowe wypchną na zewnątrz tkankę tłuszczową, co sprawi, że piersi będą wyglądać na większe.


Jedzenie mniejszych ilości dla utraty wagi.
Większość kobiet twierdzi, że mają solidną dietę, ale zwykle jest to rodzaj głodówki. W takiej diecie często omija się śniadanie, je sałatkę na lunch i jeśli jesteś szczęśliwcem, zjadasz plasterek sera na kolację.

Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia i to nie bez powodu. Twoje ciało błaga o paliwo, którego prawdopodobnie nie otrzymało w ciągu ostatnich ośmiu godzin. Częste opuszczanie posiłków tak naprawdę spowalnia metabolizm, więc spożywanie pięciu posiłków dziennie, w równych odstępach, jest zdecydowanie bardziej korzystne. Wielu ludzi ma zwykle mętlik w głowie z tego powodu, ponieważ są przekonani, że jeśli będą jeść tak często to przybiorą na wadze. To zwyczajnie nie jest prawda, chyba że spożywasz więcej kalorii niż potrzebuje twój organizm.

Ciężkiej pracy nie można niczym zastąpić.
Znam wiele kobiet, które kupują zdecydowanie za dużo gadżetów fitness przez programy w telewizji. Istnieją takie specyfiki jak „paski na brzuch”, które „elektrycznie stymulują mięśnie brzucha” lub ubrania a’la worki ceratowe mające stymulować stapianie tłuszczu. Ilu ludzi myśli, że mały paseczek lub worek-cerata pozbawi ich tłuszczu na brzuchu? Poczekaj, trzeba znów wrócić do rzeczywistości, ponieważ nie istnieją żadne sztuczki, które zastąpią ciężką pracę, którą trzeba włożyć w osiągnięcie celu. Wszystko sprowadza się do diety i ćwiczeń. Zawsze tak było i zawsze tak będzie.


Więcej możecie przeczytać tu - KLIK.
źródło: http://www.dobrydietetyk.pl
http://www.fitnow.pl

niedziela, 5 stycznia 2014

Moda sportowa 2013/2014.

Do wiosny coraz mniej czasu :)
źródło: tumblr.com
Pomyślałyście o tym, żeby i tym razem powitać wiosnę w świetnej formie? Ta pora roku rządzi się swoimi prawami. Możemy sprawić, by treningi były bardziej kolorowe i przynosiły więcej radości. W tym mogą pomóc nam ubrania, w których ćwiczymy. Tutaj dozwolone jest wszystko, nie ma ograniczeń. Ubierajmy się w to, w czym czujemy się najlepiej. Nie dajmy się zwariować. Drogo nie znaczy modnie. Wystarczy mieć swój styl i dobierać ubrania na trening w taki sposób, by czuć się po prostu najlepiej. Jak zaczynałam swoją przygodę ze sportem od początku stawiałam na markę adidas. Pamiętam jak mój trener od tenisa ziemnego powtarzał, żeby najpierw złapać bakcyla, a dopiero później bawić się w marki. Teraz już wiem, że miał rację. Tylko, że przygoda z tenisem ziemnym nie trwała krótko, więc to nie były pieniądze wyrzucone w błoto. Odnośnie sportowych marek - to samo dotyczy biegania, treningów na sali czy na siłowni. Po co pakować się w drogie i markowe ubrania, gdy ledwo co potrafimy przebiec 200 m, gdy nie wiemy czy nasz zapał do ćwiczeń na siłowni będzie trwał dłużej niż miesiąc. Wszystko wymaga czasu. Najpierw pokochajmy sport. Na pierwsze treningi wystarczą zwykłe dresy i koszulka, a dopiero później inwestujmy w markowe ubrania. Gdy już będziemy wiedzieć w czym tak naprawdę czujemy się dobrze i wygodnie i co nam odpowiada, możemy wybierać i przebierać, bo propozycji jest wiele.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, że oprócz drogich, markowych ubrań, sklepy proponują nam tańszą alternatywę. Zdradzę Wam mój sekret ;) Moje niezniszczalne spodnie, które mają już półtora roku, kupiłam właśnie w Lidlu. I to w nich czuję się najwygodniej. Tyle już przeżyły, ogrom treningów na sali, wiele upadków i otarć, a mimo wszystko są całe i wyglądają jak nowe! Uwielbiam je, mimo, że w mojej szafie są spodnie adidasa, nike i sieciówki h&m, powiem Wam, że te sprawują się najlepiej. Co więcej - w ogóle nie czuję, żebym miała coś na sobie podczas ćwiczeń i mam nadzieję, że w tym roku również się pojawią.Jeśli nie takie same, to chociaż podobne, bo są świetne. Kosztowały mniej niż 30 zł i dzisiaj żałuję, że nie chwyciłam dwóch par.
Co do koszulek - najlepsze są zwykłe, bawełniane na krótki rękaw do ćwiczenia na sali, zmniejszają ryzyko otarć. Do biegania i na siłownię - bokserki, oddychające. Kurtki - późną jesienią i wczesną wiosną polecam softshell - świetnie się sprawdzają. Bielizna - tylko i wyłącznie termoaktywna.

źródło: nike.com
Buty - tutaj chyba warto zainwestować od samego początku. Nie ma nic gorszego od kontuzji, która spowodowana jest doborem złego obuwia. Ja od początku swojej przygody ze sportem postawiłam na buty adidasa do ćwiczenia na sali, a do biegania nike. Teraz, gdy potrzebuję nowych butów, już wiem, który model wybrać, który jest najlepszy i w czym najlepiej się czuję. W tym roku znów stawiam na buty do biegania nike. Po lewej stronie zamieszczam zdjęcia butów, które wybrałam na najbliższe tygodnie treningów. Model WMNS Nike Core Flex. Bardzo wygodne. Jak wypróbuję je na sali, oczywiście podzielę się z Wami opinią :)


Do wyboru mamy ogrom produktów. Jedyne, co przykuło moją uwagę, to spodnie z pierwszego zdjęcia z h&m, chociaż jeszcze ich nie widziałam na żywo, ale zakochałam się w nich od pierwszego zdjęcia ;) I ekspandery z najnowszego asortymentu lidla, który pojawi się już 7 stycznia!

Poniżej znajdziecie kilka nowinek ze sklepów, czyli

Co nas czeka w najbliższych dniach w sferze mody sportowej?

Oto propozycje od nike, puma, adidas, reebok oraz najświeższe informacje co znajdziemy w najbiższych dniach w sklepach h&m i sieci lidl.


Co proponuje Nam h&m:


          źródło: youtube.com



źródło: hm.com

źródło: hm.com

źródło: hm.com

źródło: hm.com

źródło: hm.com

źródło: hm.com


Poniżej propozycje z sieci sklepów lidl:


źródło: lidl.pl

źródło: lidl.pl

źródło: lidl.pl

źródło: lidl.pl

źródło: lidl.pl

źródło: lidl.pl

źródło: lidl.pl

źródło: lidl.pl

źródło: lidl.pl

źródło: lidl.pl

źródło: lidl.pl

źródło: lidl.pl

Całą gazetkę możecie obejrzeć tutaj KLIK


Kilka propozycji z innych sieci:



źródło: allani.pl


źródło: allani.pl


źródło: allani.pl

źródło: allani.pl


źródło: allani.pl


źródło: allani.pl


źródło: allani.pl



źródło: allani.pl


źródło: allani.pl


źródło: allani.pl


źródło: allani.pl


źródło: allani.pl


źródło: allani.pl


źródło: allani.pl



Planujecie zakupy w najbliższym czasie? Piszcie, jeśli macie swoje propozycje :)


środa, 1 stycznia 2014

Podsumowanie 2013 roku.

źródło: tumblr.com
Dziękuję Wam za wsparcie w prowadzeniu tego bloga.
Dziękuję za przepiękne życzenia świąteczne i noworoczne, które otrzymałam.
Dziękuję Wam za to, że jesteście!
 
Ostatni rok był dla mnie rokiem przełomowym. Po skończeniu drugiego kierunku studiów i po odebraniu ostatnich certyfikatów, przeprowadziłam się do mojego rodzinnego miasta. Pierwsze pół roku spędziłam na intensywnej nauce. Egzamin kończący ostatnie moje studia składał się z 3 etapów. Ostatni certyfikat językowy i przeprowadzka. Ostatnie pół roku to zdobywanie wiedzy i doświadczenia w nowej pracy. 
Pożegnałam ten najpiękniejszy czas mojego życia, okres studiów, pierwszego samodzielnego podejmowania decyzji i trudnych egzaminów, a także beztroskiego czasu, jaki spędzałam z moimi znajomymi. Było pięknie. Każda chwila żyje we mnie. Ale nie żyję przeszłością, a tym bardziej daleką przyszłością, dlatego skupiam się na tym, co mam teraz, co osiągnęłam i co mam w głowie. Cała wiedza, którą nabyłam podczas ostatnich sześciu lat pozostanie na zawsze. Całe doświadczenie, które zdobyłam sprawia, że teraz jestem kim jestem i tego również nikt mi nie odbierze. 
zdjęcie własne
A wspomnienia? Zostawiam, tylko te dobre, bo ich było zdecydowanie najwięcej, głęboko w sercu. Mam nadzieję, że przyszły rok, jak i te kolejne lata przyniosą mi kolejne przygody życia i zadowolenie z samej siebie. Sprawią, że znów będę się rozwijać, że nigdy nie stanę w miejscu. Że kiedyś znów spotkam ludzi, którzy mimo wszystkich przeciwności losu będą stać za mną murem. Że będziemy mogli kiedyś się spotkać, nie patrzeć na to, co było, ale też spojrzeć z ogromną satysfakcją na to, co było wczoraj, z uśmiechem na to, co jest dzisiaj i z nadzieją na to, co będzie jutro.
Chcę iść do przodu, nie zastanawiać się co było kiedyś, skupić się tylko i wyłącznie na dniu dzisiejszym. Jestem zodiakalnym lwem, zawsze podążam własnymi ścieżkami. Umiem słuchać i wyciągać wnioski. Jestem bardzo nieufna i bardzo powoli się otwieram. Mam bardzo skomplikowany charakter. Dużo spraw potrafię przemilczeć, ale nigdy nie siedzę cicho, gdy coś bezpośrednio uderza we mnie. Kocham tak mocno, jak również mocno potrafię znienawidzić. Wybaczam, ale nie zapominam. Z trudem się przywiązuję, bardzo lubię ciągłe zmiany. Nie wyobrażam sobie trwać w jednym punkcie przez dłuższy okres czasu. Ciągle mnie coś goni, ciągle chcę więcej. Chcę więcej wiedzieć, czuć więcej i więcej zdobywać. Nie przeraża mnie nic. Staram się otaczać szczerymi ludźmi. I takimi, którzy mają odwagę stanąć przede mną i powiedzieć mi coś prosto w oczy, a nie opowiadać bajki za moimi plecami. Ale mimo wszystko życzę takim ludziom powodzenia i ogromnej siły, która pozwoli im na trzymanie własnego tyłka, gdy będą spadać w dół. No bo przecież wszystko wraca...

zdjęcie własne
Co do mojej osoby. Pożegnałam parę dodatkowych kilogramów, które nazbierały się podczas kilku ostatnich sesji na studiach. Znalazłam kontakt z najcudowniejszym człowiekiem, który zmienił moje życie, spojrzenie na siebie i na świat, a co najważniejsze moje podejście do sportu. Pokochałam bieganie. Poznałam fantastycznych ludzi. Mam swój cel i wiem, co chcę robić w życiu. Póki co się uczę, ogarniam społeczeństwo. Wiem, że lepiej czasem ugryźć się w język i coś przemilczeć, ale wiem również, że trzeba zawzięcie walczyć o swoje i na każdym kroku pamiętać o swojej wiedzy, doświadczeniu i tym, co się sobą reprezentuje. Nie wolno dać się zmanipulować i ściągnąć w dół. Wiem, że można zrobić i zdobyć wszystko, jeśli się tylko czegoś bardzo pragnie! Wiem, że to, czego pragnę i to co chcę w życiu robić jest tylko i wyłącznie moją własną decyzją i nikt nie podejmie jej za mnie i nikt nie będzie w stanie przekonać mnie, że jest niesłuszna, a inna byłaby lepsza. Nikt za mnie życia nie przeżyje. A ja chcę przeżyć je tak jak ja sobie wymyśliłam. Mam plany i mam swoich ludzi w pobliżu. Dodatkowo mam swoją siłownię i salę, która pochłania wszystkie problemy i zmartwienia, zostawiając ją jestem totalnie oczyszczona. Mam swój świat. Brudny i zimny świat, w którym czekają wszelkie przeciwności losu, ale zarazem enklawę, do której mogę ucieć. 
zdjęcie własne
Założyć buty sportowe i pobiegać, wciągnąć rękawice i powalczyć albo poznawać nowe techniki sztuk walki, samoobrony i uczyć się siebie. Poznawać te miejsca na ciele, o których inni nie mają pojęcia. Docierać w głąb swojej psychiki, poznawać samą siebie zupełnie od nowa. Obdarzać szacunkiem innych ludzi i co najważniejsze, nigdy w siebie nie zwątpić. Ciągle uczyć się sztuki życia.
Początkowo ten post miał być podsumowaniem roku, a zarazem moim 'przed i po'. Z tego względu, że swoim przed nie mam się czym chwalić, przeszłość zostawiam daleko w tyle. Nie oglądam się za siebie.
Tamte chwile nie wrócą. Kiedyś tenis ziemny, dzisiaj boks. Wcześniej callanetics, dzisiaj siłownia i treningi z najlepszymi z najlepszych. Kiedyś ponad 80 kg, dzisiaj 60. Kiedyś strach przed jutrem, dzisiaj ciekawość co przyniesie kolejny dzień. Wierzę w to, że jutro będzie lepiej.
Tego Wam również życzę. Z okazji Nowego Roku, przede wszystkim szczęścia, wiary i dobrych decyzji. Niewielu zmartwień i kłopotów, a więcej dobrych chwil. Spełnienia marzeń, jeśli nie wszystkich, to tych najważniejszych. Patrzenia z optymizmem i nadzieją w przyszłość. Wyznaczania nowych celów. Wielu sukcesów w szkole, na studiach czy w pracy, ale również i przede wszystkim na siłowniach i salach treningowych. Nawet jeśli Wam coś nie wychodzi, w czymś nie jesteście najlepsi, ćwiczcie. Nie poddawajcie się. Kiedyś będziecie się uśmiechać wspominając ten czas. Pamiętajcie, że trening czyni mistrza i to, co dzisiaj wydaje się niemożliwe jutro może być Waszą codziennością. Zamieniajcie każdą porażkę i każde niepowodzenie w dobrą naukę na przyszłość. Popełniajcie błędy, wyciągajcie wnioski i uczcie się życia. Bądźcie uśmiechnięci, pozytywnie zakręceni tym, co robicie. Bądźcie pełni wiary, że idziecie w dobrym kierunku. Bądźcie szczęśliwi i nigdy nie się poddawajcie :)




Szczęśliwego Nowego Roku! :)