"To kusi mnie nawet teraz,
Od czubka głowy do stóp,
Czuję dreszcze.
Ciśnie, wywiera ciśnienie, pragnienie.
Wróg cicho szepcze.
Czarna pantera,
Kusi mnie jej koci chód.
Wybiera drogi mych nóg.
Chcę tego jeszcze. Chcę tego teraz!"
pokahontaz
Czuję dreszcze.
Ciśnie, wywiera ciśnienie, pragnienie.
Wróg cicho szepcze.
Czarna pantera,
Kusi mnie jej koci chód.
Wybiera drogi mych nóg.
Chcę tego jeszcze. Chcę tego teraz!"
pokahontaz
źródło: youtube.pl
Powtarzam jak mantrę, nic tak nie umacnia psychicznie jak wsparcie osób, które nas otaczają. Czy w szkole, na studiach, czy w pracy, czy wreszcie po pracy, realizując swoje marzenia i pasje - robiąc to, co się kocha. Nic tak człowieka nie zwala z nóg jak brak takiego wsparcia, szczególnie psychicznego. Umacnianie w przekonaniu, że wszystko, co robisz jest bez sensu, że się nie nadajesz, że nie dasz rady, że Twoje działania nie mają odzwierciedlenia w Twoim zachowaniu, wyglądzie czy w myślach ludzi, którymi się otaczasz. To niedorzeczne - robisz coś, czego przecież nie widać - nie chodzisz w sportowym stroju na co dzień, nie uderzasz każdego napotkanego człowieka na ulicy, nie skaczesz idąc po schodach, nie wyglądasz jak sportowiec, jak bokser - bo np. jesteś kobietą. Największa metamorfoza rozpoczyna się właśnie w Twojej głowie. To tu rodzi się cały plan, ta cała gra, której stawką jest wygrane życie. Docenianie przez obcą osobę tego co robisz - bezcenne. Inni nie wiedzą z czym się borykasz. Widzą efekt końcowy. Te 5 minut, dla których pracowałeś przez lata. I jeszcze krytykują. To najlepsze pozostaje tylko dla Ciebie - to od czego zaczynałeś i gdzie jesteś teraz. To, co osiągnąłeś, czego się nauczyłeś i czego dokonałeś, tego nikt Ci nie zabierze. To jest najważniejsze w życiu, tak samo jak posiadanie bratniej duszy - gdy kiedyś w końcu poczujesz klepnięcie po ramieniu w najmniej oczekiwanym momencie i gdy usłyszysz za plecami: dasz radę.
"Każdy dzień, każda chwila, to dla nas szansa.
W życiu chcieć to móc, a kopa daje nam pasja.
W życiu chcieć to móc, a kopa daje nam pasja.
W życiu trzeba mieć cel, bo tylko marzenia nadają naszemu życiu sens.
Jeśli mamy to coś, co pcha nas w nieba bramy,
nie ma takiej siły, która pozbawi nas wiary.
nie ma takiej siły, która pozbawi nas wiary.
Nie znam lepszej recepty,
rób to, co kochasz i w czym jesteś najlepszy.
rób to, co kochasz i w czym jesteś najlepszy.
Idź przed siebie, wykorzystaj szansę."
hary, zeus
![]() |
| źródło: tumblr.com |
Po co to robisz? Nie dość, że walczysz sam ze sobą, wszystkich wokół powinieneś przecież przekonywać do tego, że to co robisz jednak ma sens. Zapamiętaj - robisz to dla siebie. Nikt Cię nie zrozumie, nikt nie pochwali ani nie pogratuluje, od nikogo nie dostaniesz największego wsparcia jak od siebie samego. Któż zrozumie to bardziej od osoby, która sama trenuje, która się boryka z własnymi słabościami, która pokonuje mury, których inni nie widzą? Właśnie to wszystko tak bardzo umacnia, podnosi adrenalinę, daje kopa do działania i do życia. Jaki jest sens obudzić się i wstać rano z łóżka, wiedząc, że nie ma dla kogo. Że nikt nie czeka, nie pyta i nie wspiera. Poza tym wszystkim są marzenia, plany i cele, które sobie wyznaczamy. Pasja, która daje ogromną siłę. Nie jest potrzebny nikt inny. Wiesz co robisz, po co to robisz, dla kogo to robisz - bo to wszystko robisz tylko i wyłącznie dla Ciebie. Słyszysz: "pff... no i co z tego, że przebiegłeś 500 metrów dalej, że rzuciłeś głupią piłką 1 metr dalej, że zrobiłeś jedną pompkę więcej. Przecież to tylko jedna durna pompka, co to za różnica - jedna w tą czy w tą." Wiesz doskonale ile pracy Cię kosztowało, by zrobić ten malutki krok, żeby przekroczyć właśnie tę granicę. Własną granicę, w Twojej głowie. Że kiedyś nie byłeś w stanie wejść na 4. piętro bez zadyszki, a teraz biegasz 5 km w ciągu 25 minut, że kiedyś rzucenie piłką na odległość kilku metrów było barierą nie do przejścia i w końcu jak nie mogłeś zrobić ani jednej pompki, podczas, gdy teraz robisz 20, 30, 40 a nawet 100. Każdy trening popycha Cię krok naprzód. Każda godzina spędzona na pracy nad sobą powoduje, że następnym razem pobiegniesz dalej, rzucisz mocniej, a podniesienie własnego ciała na własnych rękach nie będzie już wyzwaniem. Wiesz jak to się nazywa? Podnoszenie poprzeczki. Stawianie sobie celów w życiu - póki co sportowym, Twoim, tylko i wyłącznie Twoim świecie. Nikt nie ma prawa wstępu do niego, nikt nie ma prawa mówić Ci, że coś jest bez sensu, że nie dasz rady, że to co robisz jest bez znaczenia. Nikt nie ma prawa Cię oceniać. Gadanina, krytykowanie i patrzenie na kogoś z wyższością i świdrujące pytanie w głowie - po co to robisz? Robię to dla siebie. Bo jak przekroczę swoje granice w mojej siłowni, w moim własnym domu na mojej własnej macie i zrobię w końcu to jedno powtórzenie więcej i pobiegnę dalej niż zwykle - to w życiu realnym, zwyczajnym, szarym - wszystkie przeszkody będę pokonywał bez problemu. Każdy problem będzie wyzwaniem, a nie przeszkodą nie do pokonania. Każde smutne wydarzenie, każdy kop od losu, każde potknięcie - w szkole, na studiach czy w pracy będzie motywacją, że możesz to zrobić lepiej, bardziej, mocniej, że możesz to zrobić na sto procent. Że dasz radę. Kto jak nie Ty? Kto może wiedzieć lepiej jak zrobić coś niemożliwego od Ciebie samego. Spójrz na siebie rok, dwa lata temu. Gdzie wtedy byłeś, a gdzie byli inni? A gdzie jesteś teraz, a gdzie są inni? Rozejrzyj się, uwierz w siebie i działaj. DZIAŁAJ! Rób coś ze sobą, ze swoimi słabościami i kompleksami, ze swoją psychiką i odwróć się od nieprzychylnych ludzi. Miej nadal swoje ambicje, zachowaj godność. Zobacz jaka droga za Tobą. Bo nikt tego nie zrobi za Ciebie, a jesteś osobą, która zrobi to najlepiej. Najlepsze jeszcze przed Tobą!
![]() |
| źródło: tumblr.com |
"Wiem wiem, tego nie było w planie.
Niewinne z losem igranie,
Uwieńczony ciosem szturchaniec.
Nim się ocknąłem usłyszałem wyznanie:
"Kędyś bywał szatanie? Zwodziłem świat mój panie"
Chcę tego prędzej,
Chcę tego bardziej,
Chcę tego więcej niż najbardziej.
Niczego nie chce tak jak teraz,
Coś na otarcie łez,
Odparcie tez, że nie mogę być na szczycie.
Krzyczycie: Patrz kim jest,
To czart i bies na Tarota karcie!
Niewinne z losem igranie,
Uwieńczony ciosem szturchaniec.
Nim się ocknąłem usłyszałem wyznanie:
"Kędyś bywał szatanie? Zwodziłem świat mój panie"
Chcę tego prędzej,
Chcę tego bardziej,
Chcę tego więcej niż najbardziej.
Niczego nie chce tak jak teraz,
Coś na otarcie łez,
Odparcie tez, że nie mogę być na szczycie.
Krzyczycie: Patrz kim jest,
To czart i bies na Tarota karcie!
Czy tego tak naprawdę chcesz?
Tak, chcę uparcie!
Tak, źle mi wróżycie?
Gdzie wasze wsparcie?
Drwijcie bardziej, kpijcie bardziej,
Pierdolcie się,
Ja zażarcie chcę kochać życie!"
pokahontaz





























