poniedziałek, 13 października 2014

Dieta 2-dniowa.

"Bo to ten czas,
Ciągle zmienia nas.
Ale sny i marzenia to niezmienny fakt.

Bo to ten czas,
Nieustannych walk.
O te sny i marzenia, które drzemią w nas."


Dieta 2-dniowa

Ostatnio przeglądając strony o tematyce fit, natknęłam się na propozycję diety, określanej mianem 2-dniowej. To dieta stworzona przez doktor Michelle Harvie oraz profesora Tony'ego Howella i ku mojemu zdziwieniu - zdobywa coraz więcej zwolenników. Powstała nawet książka - do szczegółowego opisu zapraszam na stronę internetową - Empik.pl

Na czym polega?

Przez pięć dni jesz, to co chcesz, przez dwa dni jesteś na ścisłej diecie. 

Jak sobie przypomnę stare dobre czasy, gdy przez 5 dni w tygodniu trzymałam ostry reżim, a w weekend nie mogłam się oprzeć wielu pokusom, co skutkowało nadrabianiem zaległości wagowych z całego tygodnia, to mam ochotę serdecznie podziękować. A w dodatku tutaj pojawia się propozycja odwrotnego sposobu do mojego, frywolne jedzenie przez 5 dni w tygodniu, a poszczenie tylko przez dwa. 

źródło: tumblr.com
To by sprawiało, że waga ruszałaby w górę coraz wyżej, gromadząc zapasy dodatkowo w dwa dni postu i nadwaga gotowa. Co to, to nie. Otóż sprawa nie przedstawia się tak kolorowo. Nie dość, że jemy mniej przez dwa dni w tygodniu, w pozostałe dni również ograniczamy jedzenie. I wiecie... Mimo bardzo dwuznacznej nazwy i mimo, że zareagowałam bardzo sceptycznie - stwierdzam uczciwie, że to miałoby sens. Podobnie przecież jest w diecie CKD, o której już wspominałam u siebie na blogu. Chodzi o zwiększanie tempa metabolizmu i jeśli na tym to ma polegać - tutaj się zgodzę - dieta ta może być skuteczna. Gdyby nie moje podejście do diet, wszelakich nazw diet - bo przecież całe życie jesteśmy na jakiejś diecie (nawet jedząc normalnie - to przecież też dieta!) - gdyby nie fakt, że do wymyślnych diet mam uczuleniowe nastawienie, to pewnie bym się skusiła. Teraz już wiem, że trzeba zmienić nawyki żywieniowe na całe życie, by cieszyć się zdrowiem i dobrym samopoczuciem, być lekkim a nie ociężałym, a przede wszystkim postawić na sport, ruch i wszelką aktywność fizyczną!
ALE! Dla początkujących osób, które rozpoczynają swoją walkę z nadprogramowymi kilogramami i rozpoczynają tą wspaniałą przygodę - to może być naprawdę bardzo dobre wyjście :)



Dieta 2-dniowa:

Jak przekonują autorzy diety: dzięki niej można nie tylko schudnąć bez wysiłku, lecz także nauczyć się podejmować właściwe decyzje żywieniowe i zmieniać nawyki dotyczące odżywiania na lepsze. Będąc na diecie 2-dniowej można także poprawić stan zdrowia: obniżyć poziom hormonów sprzyjających rozwojowi nowotworów, chorób serca i cukrzycy (w tym insuliny), obniżyć ciśnienie krwi, złagodzić objawy zapalenia stawów czy astmy. Dieta 2-dniowa pozwala także rozwiązać problemy z depresją, pamięcią i snem, a co za tym idzie - poprawić samopoczucie i zwiększyć poziom energii. 

"Skuteczność diety została udowodniona naukowo - 75 proc. osób, które były na diecie 2-dniowej, zrzuciły zbędne kilogramy i udało im się utrzymać ten wynik ponad dwa lata. Co więcej, zrzuciły dwa razy więcej kilogramów i pozbyły się ok. 60 proc. więcej tłuszczu, niż te osoby, które stosowały dietę opartą na liczeniu kalorii. Warto wiedzieć, że dieta jest popierana przez Genesis Breast Cancer Prevention (brytyjskie Centrum Zapobiegania Nowotworowi Piersi)."


Kilka słów wstępu do książki dietetyk, dr Michelle Harvie i onkolog, profesor Tony Howell: 


źródło: tumblr.com
Dieta 2-dniowa została opracowana w taki sposób, by pomóc podejmować właściwe decyzje, gubić zbędne kilogramy, zmieniać nawyki i aktywnie poprawiać stan zdrowia bez poczucia poświęcenia. Współpraca z weteranami odchudzania pokazała, że to wyjątkowe podejście oferuje prawdziwą alternatywę dla osób, którym trudno przestrzegać konwencjonalnych diet.

Zdaniem autorów - ograniczenie jedzenia przez dwa dni jest dużo łatwiejsze niż robienie tego codziennie. Dieta ta ma doprowadzić do zmiany nawyków żywieniowych, pomóc docenić dobre jedzenie i podnieść pewność siebie w następnych etapach odchudzania.

"Pierwsza Dieta 2-dniowa, jaką opracowali specjaliści, przewidywała w "dni ograniczenia jedzenia" limit 650 kalorii dziennie, przy czym można było spożywać jedynie mleko, jogurty, owoce, warzywa oraz nieograniczone ilości niskokalorycznych napojów, takich jak woda, herbata, kawa oraz napoje dietetyczne.  
Menu dla tych dni zostało starannie opracowane, tak by spełniało żywieniowe potrzeby osób stosujących tę dietę. Osoby stosujące ją przestrzegały jej przez dwa kolejne dni tygodnia, a przez pozostałych pięć dni odżywiały się według zdrowej diety śródziemnomorskiej - tłumaczą jej twórcy.

źródło: tumblr.com
Okazało się, że zgodnie z przewidywaniami, główną wadą pierwotnej wersji diety był ograniczony wybór produktów spożywczych.
Wiele spośród osób testujących tamtą dietę przyznało, że trudno było im przestrzegać spożywania jedynie mleka, jogurtu owoców oraz warzyw i zaledwie jedna trzecia z nich kontynuowała dietę pod koniec roku. Tak nas jednak zachęciły wnioski płynące z tych pierwszych badań, że ulepszyliśmy dietę tak, by była bardziej różnorodna i zawierała więcej produktów białkowych.

W książce znajdują się opisy posiłków, podano przykładowe ćwiczenia, rozrysowano tabele kaloryczności produktów i przykładowe kompozycje posiłków oraz przepisy na ich wykonanie. Dieta trwa cały tydzień, ponieważ zalecana liczba kalorii spożywanych w dni bez ograniczeń waha się w zależności od wieku, płci i wagi, między 1400 a 2500 kalorii dziennie. Dieta na pozostałe dni (pięć dni nieograniczonych) Diety 2-dniowej powinna opierać się na zdrowym śródziemnomorskim sposobie odżywiania się. To oznacza, że powinniście spożywać zdrowe i jak najmniej przetworzone produkty, w tym dużo warzyw i owoców, produkty pełnoziarniste, fasole, warzywa strączkowe, orzechy oraz oliwę z oliwek, a także ryby, drób i niskotłuszczowy nabiał. Należy unikać: makaronów, pizzy i wina.

W tytułowe dwa dni diety je się około 1100 kalorii. 

Przez dwa dni w tygodniu będzie wolno wam spożywać produkty bogate w białko, zdrowe tłuszcze, niskotłuszczowy nabiał oraz pewne warzywa i owoce. Nie musicie liczyć kalorii, wystarczy, że posłużycie się dołączonymi tabelami, które określają minimalne i maksymalne liczby porcji (dla mężczyzn i dla kobiet) każdego rodzaju potraw dozwolonych.

Zasady:

Autorzy proponują w swoim dziele różnorodne przepisy, także te na ciasta czy puddingi. Sekret diety tkwi bowiem w odpowiednim dobieraniu porcji. Przepisy są różnorodne, dzięki czemu osoba odchudzająca się nie czuje, że jest na diecie, co motywuje do dalszego odchudzania i zwiększa szanse zakończenia kuracji sukcesem.



W jadłospisie powinny się znaleźć:

  • produkty bogate w białko (chude mięso i niskotłuszczowy nabiał), 
  • zdrowe tłuszcze (np. oliwa z oliwek, olej kukurydziany, z pestek winogron i dyni) oraz 
  • pewne warzywa i owoce.

źródło: instagram.com/workoutbodyattack
"W związku z tym jest to dieta zbilansowana odżywczo, która dostarcza organizmowi wystarczającą ilość witamin, minerałów oraz białka. W przestrzeganiu diety pomagają specjalnie opracowane tabele, które określają minimalne i maksymalne liczby porcji każdego rodzaju potraw dozwolonych. Limity nie dotyczą niskokalorycznych napojów, takich jak woda, herbata, kawa (bez cukru i mleka).

Przez pozostałych pięć dni należy odżywiać się według określonych wytycznych żywieniowych, pośród których dominują zasady zdrowej diety śródziemnomorskiej. Oznacza to, że jest się na diecie tak naprawdę cały tydzień, ponieważ zalecana liczba kalorii spożywanych w pozostałe 5 dni waha się między 1400 a 2500 kalorii dziennie. Jest ona wystarczająca do utraty wagi i jednocześnie nie pozostawia osoby odchudzającej się głodnej."

W ciągu trzech miesięcy można zrzucić 5-6 kg.

Co o niej sądzicie? Ciekawa jestem Waszych opinii na temat tej diety oraz innych diet, które stosowaliście :)


 źródło: http://www.poradnikzdrowie.pl





"Ciągle gnam,
Tak jak ty.
Mówią wszyscy - tu walczymy o byt.
Wracam tutaj znów,
Dotyka mych snów,
Szukam siebie jak wspomnienie swoich dróg."



http://www.poradnikzdrowie.pl/diety/odchudzajace/dieta-2-dniowa-doktor-michelle-harvie-i-profesora-tonyego-howella_34912.html
http://www.poradnikzdrowie.pl/diety/odchudzajace/dieta-2-dniowa-doktor-michelle-harvie-i-profesora-tonyego-howella_34912.html
http://www.poradnikzdrowie.pl/diety/odchudzajace/dieta-2-dniowa-przepisy-tworzace-jadlospis-w-diecie-2-dniowej_34843.html
http://www.poradnikzdrowie.pl/diety/odchudzajace/dieta-2-dniowa-przepisy-tworzace-jadlospis-w-diecie-2-dniowej_34843.html

26 komentarzy:

  1. ja jakoś nie jestem fanką takich diet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale wiem, że są coraz bardziej popularne :)

      Usuń
  2. Mimo badań naukowych nie przekonują mnie tego typu diety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko warto wiedzieć, że istnieją ;)

      Usuń
  3. Ciekawy blog :) z pewnością będziemy zaglądać tu częściej :)
    http://fashionnmix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam zawsze jem co chce :D
    Przytyłam. I o dziwo wyglądam lepiej.
    http://barbaramaciejewska.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara :) Gratuluję zdrowego podejścia :)

      Usuń
  5. Pomysł z tą dietą 5/2 jakby mi znajomy. Wart zastanowienia.
    Mi najlepiej służą dobre przyzwyczajenia żywieniowe. Od tygodni nie jadłam czekolady, jak po nią sięgnęłam organizmowi wcale się to nie spodobało. Wcale dobrze się nie czułam.

    Pozdrawiam cieplutko!
    positivefitlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję !! :) Ja też odzwyczaiłam się od słodyczy. Trzymam za Ciebie kciuki :)

      Usuń
  6. dla mnie to tragedia.. dobrze zbilansowana dieta to podstawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale właśnie ograniczając niektóre składniki będąc na diecie, też musimy ją zbilansować :)

      Usuń
  7. Dla mnie dieta to racjonalne jedzenie. Żadnych cudów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co z osobami, które dopiero rozpoczynają długą drogę walcząc z nadwagą ? :) Myślę, że ten pomysł jest wart sprawdzenia właśnie przez takie osoby :)

      Usuń
  8. Cieszę się, że wracasz aktywnie do trenowania i blogowania!
    Uwielbiam tutaj wpadać i czytać, czytać, czytać cały dzień;-)). Chętnie bym zobaczyła festiwal światła w Toruniu! Musiało być przepięknie. Starówka toruńska jest przecudowna. Najpiękniejsza wśród wszystkich polskich miast.
    Z dietami uważaj. Z doświadczenia wiem, jak różnie się one później "odbijają" na zdrowiu. Nie do końca zgadzam się z wyłączanie z menu takich produktów ( jeżeli osoba podejmująca dietę nie jest na nie uczulona) jak mleko czy ser żółty ( ze względu na dużą zawartość wapnia). Zwykle w dietach polecane są brokuły - cudowne warzywo, mają niestety pewną wadę. Są ciężkostrawne. Nie każdy może jeść je codziennie. Na pewno każda dieta musi być dobrana bardzo indywidualnie i najlepiej przez doświadczonego specjalistę.
    Kluczową kwestią jest tutaj woda. Musimy nawadniać nasz organizm. Pijemy wodę butelkowaną. Stosujemy różne filtry do wody kranowej. Ale...
    Wczoraj uczestniczyłam w konferencji dotyczącej Ochrony Środowiska i ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, że wpadłaś i zostawiłaś mi tyle przydatnych informacji. Temat wart zainteresowania, w końcu chodzi o nasze zdrowie. Dzięki wielkie !! :)

      Usuń
  9. dowiedziałam się o czymś kompletnie szokującym.
    Dotyczy to wody.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tej w kranach - przechodząc prze rury aż do miejsca wypłynięcia, woda zgarnia ze sobą wszystkie naloty osadzające się w rurach miejskich. Dotyczy do wszystkich małych, średnich i dużych aglomeracji w Polsce. W nalotach ( a przecież kanalizacji się nie czyści od środka i nie wymienia zbyt często) znajdują się m.in: substancje rakotwórcze, odpowiedzialne za alergie, powodujące problemy z układem krążenia, chorobę Alzheimera. Azbest, metale ciężkie, chrom.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlatego tak dużo osób cierpi na choroby cywilizacyjne ( głównie alergie skórne czy pokarmowe, czerwona wysypka po umyciu się). Ten sam problem dotyczy wody butelkowanej ( nieco mniej zanieczyszczonej od kranowej ale jednak równie "brudnej"). Wystarczy włożyć do szklanki z wodą elektrody i przepuścić prąd o niskim natężeniu. Po ok 2 min w naszej wodzie pojawia się brzydki osad o kolorze od niebieskiego do czerwono rdzawego ( w zależności od stopnia zanieczyszczenia wody).

    OdpowiedzUsuń
  12. Testowaliśmy tym sposobem 3 wody: kranówę ( była niebieska z czarną pianą na powierzchni), Żywca ( rudo -rdzawy- ble!) i Nałęczowiankę ( żółto -rude osady). TO pijemy...
    SZOK.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli producenci nie sprzedają czystej i zdrowej wody butelkowanej.
    Najnowsze informacje podają iż źródła głębinowe mieszają się z powierzchniowymi. Do tego dochodzą jeszcze zanieczyszczenia przemysłowe i rolnicze. Dlatego nie ma idealnie czystej i zdrowej wody. Na etykietach wody butelkowanej podaje się tylko te minerały, które są dobre, ale pomija zanieczyszczenia w niej występujące... Żywiec zatem ( najdroższa na rynku woda) nie jest wart w ogóle picia. Więcej opowiem ci przy okazji na privie na google + lub przez pocztę.
    Na razie to tylko wstępne badania. Na pewno zainteresuję się tym tematem bardziej i zacznę troszeczkę węszyć;-). Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Natomiast smutne jest to , że człowiek tak bardzo zanieczyszcza środowisko, że zdrowe produkty ( popularyzowane w kampaniach na rzecz zdrowego życia) również szkodzą.
    Prawie wszystko to teraz komercja i robienie na nas kasy...

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim zdaniem dieta powinna być ogólną zmianą żywienia na lepsze, zdrowsze produkty. Można jeść zdrowo, czasem pozwalać sobie na grzeszki i przyjemności i wciąż chudnąć, czy utrzymywać wagę. Do tego trochę ruchu a nasz organizm na starość na pewno nam podziękuje (taką mam nadzieję :D )
    Jednak sam pomysł, trzeba przyznać, że dość ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, popieram, ale od czegoś trzeba zacząć, a ta dieta wydaje się dobrym pomysłem :)

      Usuń
  16. Wszystkie diety działają na krótko do momentu ich stosowania, a potem wracamy do poprzednich nawyków. Jeżeli uczymy się na ich podstawie prawidłowego żywienia to jest to w porządku, może to i dobry początek do zmiany nawyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, wszystkie diety są dobre na chwilę, co więcej, łatwiej jest schudnąć niż później to utrzymać - utrzymać te nowe nawyki, dlatego tak często pojawia się efekt jojo. Wydaje mi się, że ta dieta jest właśnie dobrym sposobem na uniknięcie tego :)

      Usuń