niedziela, 7 lipca 2013

Jak zacząć biegać?

Na rozpoczęcie biegania udało mi się namówić już parę osób. To naprawdę duży sukces. Sama pamiętam swoje początki. Pamiętam doskonale jak nigdy nie lubiłam biegać, jak po wejściu po schodach na czwarte piętro w bloku brakowało mi tchu i musiałam chwilę postać, żeby włożyć klucz w zamek. Doskonale pamiętam jak się przełamałam i postawiłam swój pierwszy krok na chodniku, kiedy wyszłam biegać i swoje pierwsze załamanie i pierwszy raz, gdy poczułam wolność podczas biegu. Doskonale pamiętam jak było ciężko, jak brakowało motywacji i chęci. Pamiętam też jak pierwszy raz poczułam wewnętrzny spokój, siłę i niesamowitą energię po bieganiu.


źródło: tumblr.com

Chcę Was przekonać, że bieganie to nie tylko najprostsza forma ruchu, że będziecie zdrowsi, pozbędziecie się nadwagi i będziecie częściej uśmiechnięci. Chcę Wam pokazać, że biegając można stworzyć swój własny świat, raj na ziemi!


Jak zacząć biegać?


Plan.
Warto wybrać sobie plan. Dobrym pomysłem jest założenie dziennika i notowanie postępów, swoich odczuć podczas biegu i ilości przebytych kilometrów. Moim ulubionym planem, dzięki któremu zaczęłam biegać jest plan Pumy. Doprowadzi on nas do ciągłego biegu przez 30 minut, co jest nie lada wyzwaniem. Ale spokojnie! Wszystko można zrobić. Jestem tego doskonałym przykładem!


źródło: tumblr.com


Plan Pumy trwa 6 tygodni. Zaczyna się od 30 sekund biegu. Jeśli jesteś w stanie przebiec więcej, to zacznij od drugiego albo nawet od trzeciego tygodnia. W pierwszym dniu ostatniego, siódmego tygodnia czeka nas już bieganie bez zatrzymywania - 30 minut ciągłego biegu. Brzmi abstrakcyjnie? Uwierz mi, że te 30 minut zleci bardzo szybko, a Ty będziesz chciał więcej. Ja do tej pory podczas wybiegania robię co najmniej dwie przerwy na półminutowy marsz. W książce "Bieganie metodą Gallowaya" autor zapewnia nas, że każdy, nawet zawodowy biegacz, robi przerwy na marsz. To normalne.
Czas każdego biegu trwa 30 minut. Jest on podzielony na 6 cykli 5 minutowych. To bardzo ułatwia kontrolowanie czasu biegu, mając na ręku stoper.

Nie spiesz się.
Pośpiech jest złym doradcą. Zaczynaj powoli, stopniowo podnoś poprzeczkę. Bądź ambitny, ale znaj umiar. Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Przeplataj bieg z marszem. Powoli zaczynaj biegać. Jeśli poczujesz, że w którymś tygodniu możesz więcej - pociągnij ten tydzień do końca tak jak zaplanowałeś. Nie ścigaj się z własnym organizmem. Biegaj tak często, by mieć chociaż jeden dzień na odpoczynek. Bieganie obciąża organizm, daj mu czas. Odpocznij. Biegaj co drugi dzień, minimum trzy razy w tygodniu. Synchronizacja ciała, wypracowanie własnego stylu biegu, przyjdzie z czasem. Nauczysz się jak biegać, by się mniej męczyć, jak oddychać, to wszystko przychodzi samo. Wybierz swój sposób - biegaj wolno albo szybko, od pięty albo na śródstopiu. Nie martw się, że na początku biegniesz bardzo wolno, nawet w tempie marszu. Nie przejmuj się, że znajomi biegają więcej, częściej i szybciej. Oni też zaczynali. Daj sobie czas. Początki są ciężkie. To normalne. Bądź dumny, że zacząłeś robić coś, czego inni się tak bardzo obawiają. Zacząłeś biegać!


źródło: tumblr.com


Sprzęt.
Mając plan bardzo ważne jest monitorowanie czasu, jaki udało się już przebiec. Warto mieć ze sobą stoper, np. w formie zegarka na ręku, to bardzo wygodne. Nie zachęcam do używania pulsometru, bo warto wsłuchać się w swój organizm i nauczyć się od początku słuchać bicia własnego serca i oceniania czy biec dalej czy odpocząć. Jeśli podczas biegu jesteś w stanie rozmawiać - to znaczy, że biegniesz właściwym tempem. Z czasem możesz wybrać sobie jedną z aplikacji, dostępnych w większości komórek, chwalić się wynikami, postępami. Na wszystko przyjdzie czas. Używaj tego, co jest naprawdę niezbędne i na co masz ochotę, a nie tego, czego używają inni.


źródło: tumblr.com


Ubranie.
Bieganie to najmniej wymagający sport pod względem finansowym. Na początku odpuść sobie modne wdzianko z najnowszej kolekcji. Nie ma sensu wydawać pieniędzy na coś, co może Ci się znudzić po tygodniu. Jeśli już pokochasz bieganie, warto zainwestować w dobre buty, bieliznę termoaktywną i ubranie, które będzie odprowadzać pot. Najważniejsze w bieganiu są oczywiście buty. Bieganie w nowych butach na pewno dodaje więcej motywacji. Tak naprawdę nie liczy się wygląd, a wygoda i zdrowie dla nóg, warto kupić buty do biegania z dobrą, amortyzującą podeszwą. Uchroni nas to od kontuzji.

Motywacja.
Jak się zmotywować, by zacząć biegać? Na to pytanie musisz sam sobie odpowiedzieć. Każdy powód jest dobry, przede wszystkim być zdrowym, mieć świetną sylwetkę, zrzucić nadwagę, zdobyć formę i co najważniejsze - zostać prawdziwym biegaczem! Najgorsze są pierwsze trzy tygodnie. Potem bieganie wchodzi w krew. Bieganie może przynieść ogromną satysfakcję. Za każdym razem czujesz, że stajesz się lepszy. Pokonaj swoje lenistwo i bierne przyglądanie się jak inni ciężko pracują nad swoją sylwetką i poprawą zdrowia i kondycji. Każdy z nich zaczynał od tego samego miejsca co Ty. Nic nie przychodzi samo, musisz walczyć. Codziennie pokonywać swoje słabości i lęki. Dzięki temu będziesz silny. Poznaj inną stronę Twojej osobowości, wsłuchaj się w swoje wnętrze. Rozwiążesz swoje problemy, będziesz szczęśliwszy. Nawet się nie spostrzeżesz, kiedy bieganie zagości na stałe w Twoim życiu, a Ty nie będziesz mógł bez tego żyć. Bieganie stanie się naturalną czynnością, za którą będziesz tęsknić i uzależnisz się od niej. Endorfiny, czyli hormony szczęścia, które są wytwarzane podczas biegu działają przeciwbólowo bardziej niż morfina. Od tego uczucia, od endorfin można się uzależnić, a organizm po jakimś czasie będzie do tego wracał i się tego domagał.


źródło: tumblr.com



Najgorszy jest pierwszy krok i pierwsze wyjście z mieszkania. Potem jest już coraz łatwiej. Pamiętaj o lekkiej rozgrzewce przed bieganiem i rozciąganiu po bieganiu. Już zwyciężyłeś, gdy zrobiłeś pierwszy krok i chcesz biegać. Nie oglądaj się na innych. Nie usprawiedliwiaj swojego lenistwa. Walcz. O swoje życie, zdrowie, kondycję i ciało!


 !Nie ma słabej pogody i pory dnia, są tylko słabe charaktery!



8 komentarzy:

  1. ja jakoś nie umiem wrócić do biegania :( ostatnio częściej wybieram rower

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zmuszaj się, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie. Chociaż ja na początku trochę się zmuszałam, ale teraz nie mogę bez tego żyć :)

      Usuń
  2. Ja zawsze patrzyłam na ludzi którzy biegają z podziwem i zazdrością: oni potrafią i robią coś czego ja nie umiem i NIGDY nie będę robić! Po chwili biegu dostawałam zadyszki, bolały mnie płuca, gardło i generalnie czułam że śmierć jest blisko;) Ale... zaczęłam trenować na siłowni i udowodniłam sobie, że stać mnie na więcej niż mi się wydaje. Później przymusowa bieżnia i chodzenie aby spalać tłuszczyk, ale chodzenie jest nudne i... zaczęłam biegać. Gdy po raz pierwszy przebiegłam swoje 10km (od początku uznałam to za minimum żeby nazwać się biegaczem) nigdy nie czułam się lepiej. Nie ma nic lepszego niż słuchawki, buty i droga. I myśl że robię to czego jeszcze rok temu na pewno bym nie dokonała. Jedyne co nas ogranicza to my sami :) Amen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre słowa! Wszystko siedzi w głowie :)

      Usuń
  3. Świetny, lekko napisany i bardzo mądry post, każdy początkujący powinien go przeczytać!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. najtrudniejsze są pierwsze 2-3 treningi, potem już się człowiek wkręca

    dla totalnych laików polecam pierwszy trening ok 10 minut, żeby się nie zniechęcić, najlepiej wieczorem by nie czuć się skrępowanym spojrzeniami :)

    OdpowiedzUsuń